
STRONA
GŁÓWNA

WARUNKI
REKLAMY

W NAJBLIŻSZYM
NUMERZE

KALENDARZ BRAŃ 
PORADY PRAWNE
|
|
Bimbanie
Początek zimy to czas, w którym okonie dobrze biorą na płyciznach. Później schodzą coraz głębiej. Z czasem i tam trudno je złowić.
Najlepiej być ciągle w ruchu. Zawsze się bowiem bardziej opłaca szukać ryb niż czekać na nie w jednym, choćby bardzo dobrym miejscu. Gdy bowiem znajdziemy nietknięte dotąd stado, to i w środku zimy możemy nałowić dużo wspaniałych garbusów.
Takie szczęście nigdy jednak nie trwa długo, bo okonie, gdy przyjdzie ich czas, zaczną się zgodnie ze swą naturą przemieszczać po stałych trasach albo wcześniej się rozpierzchną, bo wypłoszą je nasze częste rzuty.
Na początku okoniowego sezonu dobre są duże przynęty. W głębokich jeziorach mogą to być błystki lub dżigi o wadze do 10 g, w płytszych wystarczą 5-gramowe. Kiedy okonie zaczynają wybrzydzać, trzeba się przerzucić na lżejsze i mniejsze przynęty, ale nie pochopnie. Okonie bowiem w ogóle lubią duże przynęty, lecz kiedy słabo żerują, trzeba ich używać w odpowiedni sposób.
Tradycyjne łowienie pod lodem polega na tym, że przynętę na przemian podrywamy i opuszczamy. Popularnie nazywa się to bimbaniem. Zazwyczaj obławiamy toń wody od kilku do trzydziestu centymetrów ponad dnem.
<< powrót
|