HOMING

Powrót ryb do miejsc poprzednio zajmowanych określa się terminem homing (home - ang. dom). Ze zjawiskiem tym kojarzymy przede wszystkim łososie (ściślej - łososiowate dwuśrodowiskowe), które na świat przychodzą w rzekach, tu spędzają młodość, dojrzałość płciową osiągają w morzu, ale na tarło wracają do rzek. Wracają - co znamienne - do swej rzeki macierzystej, choć mają całkiem realną możliwość wyboru innych rzek i potoków, równie dogodnych do odbycia tarła i odrostu młodych pokoleń, a często leżących znacznie bliżej. Zostało to wielokrotnie potwierdzone w wielu regionach przez znakowanie ryb spływających do morza - zarówno keltów, jak i smoltów.





Przez długie lata sądzono, że homing zachodzi pod wpływem dziedziczenia utrwalonych i przekazywanych z pokolenia na pokolenie informacji genetycznych. Za taką interpretacją przemawiały zresztą liczne fakty. Zaobserwowano np., że łososie i trocie nie ciągną na tarło do tych rzek, gdzie ich lokalne populacje zanikły (w wyniku zatrucia wody, nadmiernej eksploatacji łowisk itp.), natomiast masowo wędrują do rzek sąsiednich, należących do tej samej zlewni, oddalonych zaledwie o kilka kilometrów, mających prawie takie same walory środowiskowe i skład chemiczny wody. Dokładniejsze badania wykazały jednak, że homing nie ma podłoża genetycznego; decyduje o nim środowisko i bodźce odebrane przez rybę w młodości.
Dowiodły tego eksperymenty polegające na przenoszeniu łososi do rzek, w których wcześniej ryby te nie występowały w ogóle albo występowały, ale wyginęły. W Kanadzie np. ikrę nerki (Oncorhynchus nerka) pozyskaną w rzece Horsefly przewieziono do odległej wylęgarni znajdującej się w innej zlewni. Wyhodowany tam i oznakowany narybek tuż przed jego smoltyfikacją przewieziono z powrotem do Horsefly i wpuszczono w miejscu, gdzie ongiś złowiono rodziców. Po dwóch latach badacze stwierdzili ze zdumieniem, że oznakowane nerki, już dorosłe, znajdują się w cieku zasilającym wylęgarnię, choć nigdy przedtem żadne nerki tam na tarło nie ciągnęły. Doświadczenie to i wiele następnych dowodzi, że łososie wędrują na tarło nie do miejsc, do których podążali rodzice, ale tam, gdzie same spędziły pierwszy okres swojego życia.
Badania ichtiologów wykazały, że okres zapamiętywania środowiska (imprinting) występuje u większości łososi w wieku około dwóch lat, tuż przed ich smoltyfikacją (kiedy osiągają 15-20 cm długości) i ograniczony jest zaledwie do kilku tygodni. Jeśli ryby przeniesie się do innych rzek przed tym okresem, to powrócą one tam, dokąd je przeniesiono, a nie do miejsc, gdzie się wylęgły i dokąd wędrowały ich poprzednie pokolenia. Jeśli natomiast przenosiny nastąpią po zakończeniu imprintingu, to ryby po spłynięciu do morza nigdy już na nowe miejsce nie wrócą; z morza będą ciągnęły na rodzime tarliska, bo tam przeżyły okres zapamiętywania.
Obserwacje wskazujące, że podłożem homingu jest środowisko, potwierdzono badając prądy czynnościowe mózgu ryb przebywających w akwarium. Widoczną reakcję elektroencefalograficzną uzyskiwano tylko wtedy, gdy w akwarium znajdowała się woda z macierzystej rzeki badanych łososi. Gdy do akwarium wlewano inną wodę, w przebiegu bioprądów nie odnotowano żadnych zmian. Gdy wody mieszano, reakcje ryb były tym słabsze, im niższe było stężenie wody macierzystej.
Ryby łososiowate (dwuśrodowiskowe) zapamiętują zatem wodę z rzeki swojej młodości. Rodzi się jednak następne pytanie: które zmysły pozwalają im rozpoznać tę wodę i w efekcie bezbłędnie odnaleźć powrotną do niej drogę? Wyniki dotychczasowych badań wskazują, że zmysłem tym jest węch. Kiedy bowiem badanym rybom zatkano otwory nosowe lub przecięto nerwy węchowe, nie były one w stanie rozpoznać właściwej im rzeki. Stwierdzono, że łososie reagują na różne zapachy charakterystyczne dla poszczególnych odcinków rzek na trasie ich wędrówki. Zapachy te są kolejno kodowane (utrwalane) w pamięci podczas spływu smoltów do morza i dekodowane w odwrotnej kolejności u dojrzałych płciowo ryb wracających z morza na tarło. Sygnały zapachowe wywołują więc reotaksję dodatnią: ryby płyną pod prąd, w stronę źródła zmieniającego się zapachu, aż do miejsca, gdzie został utrwalony pierwszy tego rodzaju bodziec w ich życiu (w okresie imprintingu).
Nie wiemy jeszcze dokładnie, jakie to substancje zapachowe kierują ryby na ich macierzyste tarliska. Sądzi się jednak, że mają one związek z charakterem samej zlewni, podłożem geologicznym oraz składem gatunkowym zasiedlających ją organizmów zwierzęcych i roślinnych.
Była tu mowa o homingu dwu środowiskowych ryb łososiowatych. Ale zjawisko to cechuje również inne ryby*. Podobne zachowanie obserwowano także u minogów, niektórych płazów, gadów, ptaków i ssaków.



* Wiosną w wielu rzeczkach zjawiają się na tarło duże stada płoci, które później rozpraszają się w większych rzekach lub jeziorach. Podobnie zachowują się szczupaki, lipienie, głowacice i pstrągi. Zakres ich wędrówek rzadko przekracza 30 kilometrów. Dłuższe wyprawy na macierzyste tarliska podejmują jazie, które pokonują nawet 100 km. Rekordzistami wśród karpiowatych były wiślane certy, które z przybrzeżnych morskich żerowisk na tarliska w Sanie wędrowały ponad 800 km, pokonując drogę nie mniejszą niż łososie i trocie.





Data publikacji: 19-09-2011    Kategoria: NAUKA WĘDKARZOM


Liczba komentarzy: 0        
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj