CIĘŻKO ZE SPŁAWIKIEM


Grunt ustawiony dużo powyżej głębokości wody? Ciężarek przewyższający wyporność spławika? Tak! To gruntówka (przystawka) ze spławikiem. Metoda stara, dzisiaj wypierana przez koszyki zanętowe i drgającą szczytówkę, ale niezawodna i dla niektórych wędkarzy wciąż atrakcyjna.






Doskonale sprawuje się zwłaszcza w niewielkich rzekach, gdzie stanowiska leszczy, jazi, płoci lub kleni znajdują się w dołkach i rynnach pod samym brzegiem. Na przeciążony zestaw spławikowy można łowić także w jeziorach.
Żeby ten zestaw funkcjonował nienagannie, trzeba zastosować odpowiedni ciężarek i spławik. Ciężarek na rzekę powinien być płaski i tak dobrany, by spełniał rolę kotwicy utrzymującej zestaw w prądzie, a ponadto żeby nie unosił go spławik. W praktyce waży najczęściej od 10 do 20 g, zależnie od uciągu i głębokości wody. Widziałem także ciężarki ważące po deko, ale stosowano je tylko w rzekach o bystrym prądzie. Ciężarek zakładamy przelotowo na główną żyłkę i stopujemy go ołowianą śruciną zaciśniętą nad półmetrowym przyponem połączonym z żyłką główną poprzez mały krętlik.
W rzekach najlepsze są spławiki typu avon, pękate w swej górnej części, z krótką antenką. Doskonale trzymają się w prądzie
i wirach. Do żyłki mocuje się je dwoma kawałkami gumowego wentylka - u góry i u dołu. W gruntówce spławik nie utrzymuje przynęty w pożądanym miejscu, lecz jedynie pokazuje brania. Powinno go więc być dobrze widać. Nie może być zbyt mały, bo woda wyniesie go na powierzchnię. Z kolei za duży będzie ustawicznie nurkował. Nad rzekę zabieramy kilka spławików różnej wielkości, wyboru dokonujemy na miejscu. Wymiana spławika mocowanego dwoma wentylkami to kwestia kilku sekund.
Grunt zazwyczaj ustawiamy tak, by był dwa razy większy niż głębokość łowiska (mniejszy w wolnym prądzie, nieco większy na bystrzach). Po zarzuceniu wędki pozwalamy zestawowi opaść na dno, po czym naprężamy żyłkę do momentu, aż spławik przyjmie pozycję ukośną, a nad wodą pokaże się czubek antenki. Dużą rolę odgrywa położenie szczytówki. Jeśli będzie zbyt mocno pochylona, to spławik pójdzie pod wodę; jeżeli będzie sterczeć zbyt wysoko, spławik położy się na wodzie lub zawiśnie w powietrzu. Od wędki do spławika żyłka powinna biec nad wodą.
W rzece ryby mają zwyczaj chwytania pożywienia spływającego z nurtem. Przynętę biorą zdecydowanie. Spławik najpierw drga, a zaraz potem się przytapia. Tak bywa najczęściej, ale branie może być sygnalizowane w przeróżny sposób. Niekiedy spławik przesuwa się w bok, prostuje lub wypływa. Jeśli mamy wątpliwości, lepiej zaciąć.
Gruntówka ze spławikiem dobrze sprawuje się także w jeziorach. Zwłaszcza podczas wietrznych dni, kiedy trudno łowić na zwykłe zestawy spławikowe. Spore obciążenie mocno trzyma przynętę na dnie, natomiast lekki spławik pozwala dostrzec delikatne brania. W jeziorach stosuje się spławiki wysmukłe z długą antenką. Łączy się je z żyłką poprzez uszko kila i ogranicza dwoma stoperami. Jeżeli jest zbyt głęboko, by rzucać ze spławikiem zamocowanym na stałe, to dolny stoper przesuwamy odpowiednio niżej. Tu jako obciążenia najlepiej użyć niewielkiej gruszeczki (5 - 10 g) z wmontowanym krętlikiem. Taki ciężarek na dnie ustawia się zawsze pionowo i nawet gdy utonie w mule, nie hamuje przesuwania się żyłki.
Zestawy jeziorowe powinny być przegruntowane mniej niż rzeczne, około półtora raza. Po rzucie, gdy zestaw opadnie na dno, naciągamy żyłkę, aż spławik się wyprostuje. Przypon ma około 35 cm, ale może mieć tylko 5 cm, jeżeli brania są bardzo delikatne.
Jak widać podstawą tej metody jest ciężarek z przebiegającą przez niego żyłką. Trzeba więc otworowi, przez który przechodzi, poświęcić trochę uwagi. Poszerzyć go, jeżeli jest w tradycyjnym obciążeniu lub zaokrąglić i wygładzić, jeżeli żyłka przechodzi przez krętlik.
Wiesław Branowski



Data publikacji: 05-10-2011    Kategoria: Spławik


Liczba komentarzy: 0        
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj