1. ... A WISŁA PŁYNIE...

IMAGEW 1993 roku w artykule poświęconym wędkowaniu w Wiśle, który ukazał się na łamach "Wędkarza Polskiego", autor napisał: Wisła zawsze pozostawiona była własnemu losowi....". Po kilku dniach od ukazania się miesięcznika w kioskach, do redakcji wpłynął list. Autor, zacny człowiek z profesorskim tytułem, pracownik Politechniki Wrocławskiej zaczął ów list od słów: Jeszcze nigdy w jednym zdaniu nie przeczytałem tyle nieprawdy.



W dalszej części listu pisał:  urodziłem się przed II Wojną Światową, wychowałem nad brzegiem Wisły i rzeka tak wryła się w mój życiorys, że chociaż od kilkudziesięciu lat mieszkam na Ziemiach Zachodnich łaknę wszystkiego co związane jest z rzeką mojego dzieciństwa.
Jak dalej pisze urodził się w rodzinie mocno związanej z rzeką. Ojciec pracował jako wałowy. Dzięki temu, jako podrostek, towarzyszył ojcu w pracy, wiele poznał i dlatego tak bardzo zareagował na słowa: pozostawiona własnemu losowi.
Pisze: Ojciec doglądał wałów na kilkukilometrowym, powierzonym mu odcinku. Wykaszał wały. Sprawdzał czy dzierżawcy nadbrzeżnych łąk, na których wypasali krowy, nie kopią dołów - "dzikich" piaskowni, które przyśpieszyłyby erozję gruntu. Doglądał czy flisacy cumują tratwy w miejscach do tego wyznaczonych, uczestniczył w zarybieniach bo właśnie on i policjant byli przeszkoleni w rozpoznawaniu gatunku ryb i ocenianiu ilości zarybienia.
Więc nie pozostawiono Wisły własnemu losowi tylko dbano by człowiekowi przynosiła pożytki...

IMAGERODŁO
Znak rodła symbolizuje bieg Wisły i położenie Krakowa miejsca uznanego za kolebkę narodowej kultury.
Niemal od chwili powstania stał się symbolem wszystkich Polaków. Powstał w Niemczech gdzie został zatwierdzony przez Związek Polaków w Niemczech w 1932 roku. Była to nasza odpowiedź na  zakaz używania jakichkolwiek innych znaków niż przez Niemców zatwierdzone, w tym znak Orła białego dotychczas symbolizującego ZP w N.
Autorką znaku jest artystka Janina Kłopocka, urodzona 1904 roku w Koźminie,
działaczka ZP w N.

 

Spływ zaczniemy od żwirowni w Oświęcimiu, która położona jest tuż przy moście drogowym na Chrzanów. Kilkaset metrów wyżej jest ujście Przemszy. Dlatego tutaj zaczynamy bo wyżej Wisła nie nadaje się do żeglugi. Jest wąska, miejscami bardzo płytka, ma wiele progów, najwyżej do pokonania kajakiem.
Spływać będziemy dwoma łodziami. Klasyczną pychówką, wykonaną zgodnie z odwieczną, nadwiślańską sztuką szkutniczą i motorówką kabinową.
Jesteśmy wędkarzami i od strony wędki chcemy Państwu pokazać Wisłę niemal od źródeł aż do Bałtyku. Jesteśmy również dziennikarzami i nasza druga natura, ciekawość, weźmie w wielu miejscach górę nad kijem. Jest bowiem wiele ciekawych miejsc położonych nad brzegami, czasami trochę od brzegów Wisły oddalonych, ale z nią ściśle związanych. Są ludzie warci poznania, są również problemy godne nagłośnienia.
Niemal każdego dnia, w czasie trwania spływu, będziemy w internecie zamieszczali relacje. Zapraszamy Państwa do nadbrzeżnych pogawędek. Codziennie będziecie wiedzieli jaka jest nasza aktualna pozycja i w którym miejscu znajdować się będziemy za kilka dni.



IMAGEZanim wyruszyliśmy w teren spotkaliśmy się w agroturystyce p. Leszka Malczyka w Barwałdzie Średnim. Że daleko od Wisły?, ale blisko do wadowickich kremówek, nadto miejsce wygodne z sauną, basenem i najważniejsze, że tanio (tel.516 716 128 i e-mail: l.malczyk@interia.pl). Z Barwałdu trafiliśmy do Wisełki, Zatoru, Oświęcimia, Dworów, a także do Bobrku gdzie odwiedziliśmy Skansen prowadzony przez p. Klimowicza. Urzęduje w dawnych przypałacowych budynkach, kiedyś przeznaczonych dla służby, w których zgromadził materialne dobra dokumentujące życie i pracę okolicznych mieszkańców. Takimi zbiorami mogłoby się pochwalić niejedno muzeum etnograficzne (tel. 602 527 208 i 694 210 747).

 




Data publikacji: 03-07-2012    Kategoria: WISŁA


Liczba komentarzy: 0        
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj