HARTOWIECKIE

Jezioro Hartowieckie leży w pobliżu Lidzbarka Welskiego (woj. warmińsko-mazurskie), na północnych obrzeżach Welskiego Parku Krajobrazowego. Akwen jest średniej wielkości (74 ha), bardzo płytki, otoczony pasem gęstych trzcin. Na znacznej powierzchni jego głębokość wynosi zaledwie 2 - 2,5 m. Dołków jest tylko kilka, najgłębszy - naprzeciw wysokiego wzgórza we wsi - ma 5,2 m.



obrazek

Mała głębokość i odkryte brzegi (przeważnie łąki i pola) sprawiają, że woda w jeziorze szybko się nagrzewa. Już w kwietniu można liczyć na udane połowy okoni, leszczy, a nawet linów. Wiosennemu wędkowaniu sprzyja znikoma jeszcze ilość moczarki. Pod koniec maja pokryje ona zwartą łąką prawie całe dno. Za wiosną przemawia także to, że woda jest jeszcze w miarę klarowna. Latem kwitnie i przypomina zupę.

Wiosenną atrakcją Hartowca są przede wszystkim okonie. Najlepiej biorą przy dużej fali. Wtedy zbijają się w stada i widać, jak polują na drobnicę. Łupem garbusów padają przede wszystkim różanki, których w tym jeziorze jest mnóstwo. Okonie zwykle ścigają je wzdłuż trzcinowisk, więc najlepiej sięgać po nie z łódki. Najskuteczniejsze przynęty spiningowe to 3-centymetrowe twisterki w kolorze atramentowym, a w dni pochmurne motor-oil.

obrazek

Na grubego okonia (trafiają się sztuki o wadze 1 - 1,5 kg) warto jednak założyć 5-centymetrowe kopytko, a jeszcze lepiej podobnej wielkości woblera o srebrzystych bokach i z czerwonymi akcentami (mogą być np. plamki). W tej płytkiej, zarośniętej wodzie jest mnóstwo nitkowatych glonów, które wieszają się na przynęcie. Żeby tego uniknąć, radzę zdjąć środkową kotwiczkę. Bez niej ilość udanych zacięć się nie zmniejszy, bo okonie w większości przypadków zahaczają się na tylnej kotwicy.

obrazek

W połowie kwietnia zaczynają brać liny. Żerują w trzcinach, bo na otwartej wodzie brak im jeszcze kryjówek. Miejscowi wędkarze łowią tam, gdzie nad wodę wystrzelą pierwsze świeże pędy. W oczka pomiędzy trzcinami - wpierw podsypując tam ugotowane ziemniaki wymieszane z płatkami owsianymi - zapuszczają spławikówki z żyłką, co najmniej dwudziestką. Dlatego tak grubą, żeby móc wyholować rybę jednym zdecydowanym pociągnięciem i tym samym nie pozwolić jej, by oplotła żyłkę wokół roślin. Najpewniejszą przynętą jest czerwony robak zawieszony kilka centymetrów nad dnem. Wiosną w trzcinach kręcą się także ładne płocie, wzdręgi i leszcze.

obrazek

Dobrymi wiosennymi stanowiskami do połowu wszelkich białych ryb są pomosty przy ośrodkach wczasowych na zachodnim brzegu oraz we wsi Hartowiec po drugiej stronie jeziora. Tam zasiadają pierwsi wędkarze, którzy powoli przyzwyczajają ryby do zjadania zbóż i pieczywa. W pełni sezonu większe ryby nie obejrzą się za robakiem, skuteczniejsza stanie się gotowana pszenica i pęczak.

 

Niedaleko Hartowca, we wsi Prusy, znajduje się inne interesujące łowisko - Wapienniki. To kilkadziesiąt niewielkich stawów powstałych po wydobyciu kredy, kilka jest nadal eksploatowanych. Okresowo mają połączenie z Welem, który płynie tuż obok. Wstępu do stawów broni szlaban, trzeba przy nim zostawić samochód i nad wodę dojść pieszo. Zbiorniki są płytkie (1 - 2 m), w jednych woda jest przezroczysta jak w akwarium, w innych mętna. Porasta je niezwykle bogata i różnorodna roślinność wodna. W stawach najgłębiej jest przy samym brzegu, gdzie biegnie rów wykopany przez koparkę, dlatego wędki najlepiej zarzucać za przybrzeżne trzciny lub sitowie.

obrazek

- Takich okoni jak tutaj w mazurskich jeziorach już nie widuję - mówi Marek Piłat z Zielonej pod Żurominem. Nad Wapienniki najczęściej zagląda właśnie wiosną (kwiecień - maj), zanim zarosną. Łowi nie tylko okonie i szczupaki na spining, nieraz zasiada także ze spławikówką na liny, karpie i karasie.

Wel, który opływa Wapienniki, łączy jeziora Rumian i Zarybinek. Rzeczka jest dzika i nieuregulowana, szeroka na 10 - 15 m. Ostro meandruje, podmywa brzegi, tworzy rozlewiska, a nawet wysepki. Teren wokół jest podmokły, w wielu miejscach niedostępny. Tutaj też najlepiej wybrać się wiosną, bo później w rzece jest tyle zielska, że trudno zarzucić wędkę.

W Welu wędkarze polują głównie na okonie, płocie, leszcze i klenie. Niekiedy trafi się pstrąg potokowy. W maju sporo tu szczupaków, które przypływają z jezior na tarło i wiosenną wyżerkę. Rewelacyjną na nie przynętą jest 5-centymetrowy twister w kolorze motor-oil.




Data publikacji: 21-04-2013    Kategoria: ŁOWISKO


Liczba komentarzy: 0        
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj