IZAAK WALTON

obrazek

Izaac Walton urodził się 9 sierpnia 1593 roku w Stafford, na północ od Birmingham, w centralnej Anglii. Wywodził się z rodziny bardzo przeciętnej. Jego ojciec, właściciel gospody...



obrazek
Tylko nieliczne utwory poświęcone w całości wędkarstwu zdołały przetrwać stulecia, to znaczy są wciąż aktualne, regularnie wznawiane,  a nade wszystko czytane. Zaledwie jednemu udało się wejść na stałe do kanonu literatury pięknej i wykazu lektur szkolnych. Mam oczywiście na myśli „The Compleat Angler” Izaaca Waltona. W 2003 roku przypadła 350. rocznica pierwszego wydania tego dzieła, a Walton, zwłaszcza w anglojęzycznej części świata, został z tej okazji uczczony wystawami, odczytami i wznowieniami dorobku literackiego.
Izaac Walton urodził się 9 sierpnia 1593 roku w Stafford, na północ od Birmingham, w centralnej Anglii. Wywodził się z rodziny bardzo przeciętnej. Jego ojciec, właściciel gospody, osierocił syna, gdy ten miał trzy lata. Jako nastolatek Walton pobierał w Londynie nauki przygotowujące do zawodu kupca, lecz już mając 17 lat otworzył tam, przy Fleet Street, pracownię i sklep z artykułami tekstylnymi. Przyniósł on mu majątek na tyle pokaźny, że ukończywszy zaledwie 50 lat Walton mógł przejść na emeryturę, całkowicie poświęcić się pracy literackiej i... wędkarstwu.
W 1626 roku Walton pojął za żonę Rachel Flaud. Małżeństwo to przerwane po 14 latach śmiercią żony (zmarło również siedmioro ich dzieci) wywarło duży wpływ na karierę pisarza. Rachel, spokrewniona z arcybiskupem Canterbury Thomasem Cranmerem, jednym z głównych prowodyrów anglikanizmu, pomogła Waltonowi poznać ludzi z kręgu średniego i wyższego duchowieństwa Kościoła anglikańskiego; spotykał również pisarzy i naukowców.
Spuścizna literacka Waltona to w przeważającej części biografie wybitnych przedstawicieli anglikanizmu i literatury: Henry’ego Wottona - rektora słynnej szkoły w Eton, biskupów Richarda Hookera i Roberta Sandersona, genialnych poetów Johna Donna i George’a Herberta. Większość z nich  towarzyszyła Izaacowi w jego  wędkarskich wyprawach.
Walton opuścił Londyn podczas wojny domowej (1642 - 1649), która podzieliła Anglię na zwolenników króla i republikanów. Nie zajmował się już wtedy czynnie biznesem. Był zwolennikiem monarchii, co podczas krwawych rządów Cromwella wymagało sporej odwagi, choć koneksje kościelne pewnie ratowały mu skórę. Po restauracji królestwa oraz śmierci drugiej żony w 1662 roku - tym razem doczekał się córki i syna - przeniósł się do Farnham Castle jako dożywotni gość biskupa Winchesteru, George’a Morleya. Umarł  15 grudnia 1683 roku, przeżywszy 90 lat. Został pochowany w katedrze w Winchester. Znajduje się tam też witraż z jego podobizną.
obrazek
Literacki dorobek Waltona z czasem zostałby zapewne zapomniany. Jego przepustką do nieśmiertelności stał się nieoczekiwanie utwór, którego pełny tytuł brzmi „The Compleat Angler or the Contemplative man’s Recreation being a discurse of Fish and Fishing, not unworthy the perusal of most Anglers” (Wędkarz doskonały albo sposób na wypoczynek - rozprawa o rybach i rybactwie warta bacznego przeczytania przez większość wędkarzy). Ukazał się w 1653 roku i od razu stał się przebojem wydawniczym, oczywiście na ówczesną skalę. Jeszcze za życia Waltona doszło do pięciu wznowień.  Drugie wydanie z r. 1655 autor poszerzył o osiem rozdziałów, co stanowiło blisko 1/3 dotychczasowego tekstu. Wydanie trzecie zostało uzupełnione o kilka nowych rycin i poematów. W czwartym dodał dużo wzmianek o wędkarstwie muchowym.
Najistotniejsze zmiany zaszły jednak w wydaniu piątym. Do dzieła Waltona zostały tam dołączone dwa inne utwory: Charlesa Cottona „Instructions how to Angle for Trout in Clear Streams” (Wskazówki jak łowić pstrąga na wędkę w przejrzystych strumieniach),  napisany zresztą na jego prośbę, oraz Roberta Venablesa „The Experienced Angler or Angling Improved” (Wędkarz doświadczony albo wędkarstwo udoskonalone).  Całość nosiła tytuł „The Universal Angler”. Popularna, bo kilkakrotnie wznawiana praca Venablesa, notabene żołnierza Cromwella (!), była w późniejszych  wznowieniach „The Compleat Angler” pomijana, natomiast utwór Cottona zrósł się z nim bardzo ściśle. Brakuje go tylko w niewielu wydaniach książki Waltona.
Cotton i Walton wyraźnie różnili się wiekiem i statusem społecznym. Cotton był młodszy o 37 lat i szczycił się wysokim urodzeniem, choć był niepoprawnym dłużnikiem i  do końca życia uciekał przed wierzycielami. Mimo to  byli bliskimi przyjaciółmi i oddanymi sobie kompanami wypraw na ryby. Wspólnie wybudowali m.in. domek wędkarski nad brzegiem rzeki Dove w Beresford Dale, który zresztą stoi do dziś. Cotton był przede wszystkim doświadczonym wędkarzem muchowym i jego „Instructions...” pracę Waltona znakomicie dopełniają. Z początku „The Compleat Angler” dotyczył głównie sposobów wędkowania z użyciem przynęt żywych. Pod wpływem swego przyjaciela Walton uzupełnił późniejsze wznowienia o uwagi przydatne wędkarzom muchowym.
W ostatecznej redakcji „The Compleat Angler” składa się z 21 rozdziałów. Spośród nich 18 autor poświęcił poszczególnym gatunkom ryb, trzy pozostałe dotyczą (po jednym)  żyłek, rzek i stawów. Narrację  utworu przeplatają piosenki, wierszowane poematy, cytaty z innych autorów, listy dedykacyjne i kulinarne przepisy. Trzej główni bohaterowie księgi to Piscator (rybak), najważniejszy i występujący w roli mistrza, Venator (myśliwy) oraz Auceps (sokolnik – Walton wprowadził go dopiero w drugiej redakcji utworu). Spotkali się oni 1 maja nad brzegiem rzeki Lea w Wareham i wędrując przez następne dni wzdłuż jej brzegów prowadzą przyjacielskie spory i dyskusje o wyższości poszczególnych sportów i rozrywek. Oczywiście zwycięsko wychodzi z nich Piscator. Utwór ma więc charakter dialogu, a nie suchego podręcznikowego wykładu.
Z szacunków wynika, że do chwili obecnej na świecie ukazało się blisko czterysta wydań Waltona i kilka przekładów. Waltonem interesuje się wielu kolekcjonerów, a ceny poszczególnych wydań idą w tysiące dolarów. Jego nazwisko noszą ulice, hotele, mosty.
Walton nie był pierwszym autorem książki w całości poświęconej  wędkarstwu. Wcześniej ukazał się przede wszystkim „Treatise of Fishing with an Angle” (Traktat o wędkarstwie - 1496) anonimowego autora, choć  tradycja wiąże to dziełko  z Julianą Bernes. Późniejsze utwory to Williama Samuela „The Arte of Angling” (Sztuka wędkarstwa - 1577), Leonarda Mascalla „A Booke of Fishing with Hook and Line”  (Księga o wędkowaniu z użyciem haczyka i żyłki - 1590), Johna Dennysa „The Secrets of Angling” (Sekrety wędkarstwa - 1613), Gervase Markhama „A Discurse of the General Art of Fishing with an Angle” (Rozprawa o sztuce łowienia ryb na wędkę - 1614), Thomasa Barkera „The Art of Angling” (Sztuka wędkowania - 1651). Żadna jednak z tych książek nie zdobyła takiej popularności jak „The Compleat Angler”.
Co ciekawe, sukces Waltona nie brał się  bynajmniej stąd, że jego utwór dostarczał nowej lub choćby obszernej wiedzy o sprzęcie i technikach połowu. Znacznie pod tym względem ciekawszy jest blisko dwieście lat wcześniejszy „Treatise of Fishing”. O powodzeniu Waltonowskiego dzieła zadecydowały jego walory literackie: dialog – forma trudna dla autora, ale przystępna dla wędkarskiej braci, emocjonalne zauroczenie autora wędkarstwem,  plastyczne opisy  przyrody, pochwała życia prostego,   pogodna filozoficzna zaduma nad bogactwem świata. Co bardziej surowi krytycy Waltona zarzucali mu plagiat. Rzeczywiście, wspomniana książeczka Williama Samuela „The Arte of Angling” ma z utworem Waltona wiele podobieństw. Przede wszystkim obie mają formę dialogu, te same są także imiona głównych bohaterów. To jednak zbyt mało, by Waltona dyskredytować. Nie ukrywał on zapożyczeń z obcych utworów, kilkakrotnie powoływał się na prace Dubrawiusza, Gessnera i innych. O Samuelu nie wspomniał być może dlatego, że „The Arte” zostało wydane anonimowo, nazwisko autora badacze ustalili dopiero w XX wieku, sam zaś   utwór był dziełkiem o ograniczonym zasięgu oddziaływania i znacznie skromniejszych walorach literackich.
 „The Compleat Angler” nie jest też pozbawiony akcentów polskich. W rozdziale poświęconym szczupakowi, chcąc zilustrować jego agresywność i żarłoczność, Walton powołuje się na dwa przykłady. Otóż szczupak ugryzł pewną polską służącą, gdy w stawie prała bieliznę. Z kolei jakiś polski szlachcic rzekomo wydobył z żołądka szczupaka dwie gęsi. W innym miejscu, aby zilustrować żywotność karasi, opowiada o stawie w Polsce, który w ciągu srogiej zimy zamarzł aż do dna, a mimo to żyjące w nim karasie dotrwały do wiosny. Przywołuje również podanie o rybie - biskupie, którą pokazano polskiemu królewiczowi. Notabene to ciekawa historia, sięgająca średniowiecza, o której postaram się opowiedzieć przy innej okazji.
Wypada ubolewać, że najważniejsza wędkarska książka świata nie doczekała się jeszcze polskiego przekładu. Jej przyszły tłumacz będzie jednak miał zadanie nie lada, dzieło Waltona jest bowiem stylistycznie trudne i różnorodne gatunkowo. Ten brak całości niech nam na razie osłodzi kilka drobnych urywków.
---
„O wędkarstwie można rzec podobnie jak o matematyce. Nigdy nie da się go w pełni ogarnąć, a przynajmniej w stopniu, w którym nie pozostanie nic do przebadania dla pokoleń, które nastąpią po nas”.
---
„Wędkarstwo podobne jest poezji. Z inklinacją do niego  człowiek musi się urodzić,  chociaż jedno i drugie może być udoskonalone przez teorię i praktykę. Ten, kto chciałby zostać dobrym wędkarzem, musi mieć w sobie wiele nadziei i cierpliwości, miłości i pociągu do tej sztuki. Gdy raz jej  dozna, nie będzie już miał wątpliwości, że wędkarstwo jest wspaniałe. Przekona się, że jest cnotą, wartością samą w sobie”.
---
„Nie  ma życia równie szczęśliwego i przyjemnego jak życie dobrze prowadzącego się wędkarza. Podczas gdy prawnik pochłonięty jest biznesem, polityk unieszkodliwianiem lub wymyślaniem intryg, my siedzimy na porośniętych pierwiosnkami brzegach, słuchamy śpiewu ptaków i mamy w sobie tyle spokoju, co te srebrne strumienie, które koło nas płyną. O wędkarstwie możemy powiedzieć to, co dr Boteler rzekł o truskawkach: „Nie ulega wątpliwości, że Bóg mógł stworzyć lepsze jagody, lecz tego nie uczynił”. Tak samo Bóg nie stworzył bardziej łagodnej, wyciszonej, niewinnej rozrywki niż wędkarstwo”.

Jan Wawak


Data publikacji: 27-06-2015    Kategoria: HISTORIA


Liczba komentarzy: 0        
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj