JAK ŻERUJE DORSZ


Atak z zaskoczenia przypomina nieco to, co robi okoń. Gdy dorsz zobaczy zdobycz, zbliża się do niej powoli i w odpowiednim momencie uderza. Duża i mocno uzębiona paszcza sprawia, że chybia nader rzadko.


Żerowanie dorszy

Dorsze prowadzą tryb życia denno-pelagiczny, inaczej mówiąc szukają pokarmu w dwóch różnych morskich siedliskach: przy dnie i w toni. Gdy dno jest piaszczyste, posługują się głównie wzrokiem, ale nie tylko. Wygląda to tak: dorsz płynie tuż nad dnem, a końce wąsika i płetw brzusznych wlecze po jego powierzchni. Na tych częściach ciała ma szczególnie dużo receptorów smaku. Jeżeli wąs lub płetwy brzuszne dotkną pokarmu lub wyczują, że jest on zakopany w piasku, dorsz natychmiast się zatrzymuje, cofa i zasysa kąsek razem ze strumieniem wody i podłoża. Żeby ten strumień wywołać, gwałtownie otwiera paszczę.
obrazek
Duża głowa o kształcie klina pozwala dorszowi równie sprawnie żerować w dnie żwirowatym i kamienistym. Robi to stojąc prawie pionowo, z głową w dół, i wąsem bada powierzchnię kamieni. Gdy wyczuje pokarm, gwałtownie rusza głową na boki, żeby odsunąć kamienie. Potem pokarm jest sprawdzany, czy nadaje się do zjedzenia, i ewentualnie przygotowywany do połknięcia, na przykład małże są pozbawiane muszli. Jeżeli kąsek jest niejadalny lub zbyt duży, to zostaje natychmiast wypluty. Na ogół dorsze zjadają zdobycz, która swoim rozmiarem nie przekracza 9 % długości ich ciała.

Żerowanie w toni
W otwartej wodzie dorsze żerują w ławicach, mniejszych stadkach, czasem pojedynczo. Tutaj posługują się prawie wyłącznie wzrokiem. Zdobycz może być chwytana na dwa sposoby, z pościgu lub z zaskoczenia. Choć dorsz ma niewielką płetwę ogonową, a do tego prawie prosto ściętą - obie te cechy świadczą, że pływak z niego raczej mierny - to jednak z powodzeniem poluje na szybko pływające ryby pelagiczne, na przykład śledzie i szproty. W czasie ataku w ciągu jednej sekundy może przebyć odległość równą aż sześciu długościom ich ciała. Dzięki temu daje radę doścignąć ryby płynące ławicą, jednak najczęściej atakuje te, które się od ławicy oddaliły.
Atak z zaskoczenia przypomina nieco to, co robi okoń. Gdy dorsz zobaczy zdobycz, zbliża się do niej powoli i w odpowiednim momencie uderza. Duża i mocno uzębiona paszcza sprawia, że chybia nader rzadko.
Dorsze świetnie rozpoznają, gdy w pobliżu żeruje inny osobnik. Natychmiast do niego podpływają, a gdy ten zmaga się ze zbyt dużą zdobyczą, próbują mu ją odebrać. To zjawisko bywa u ryb i innych zwierząt dosyć częste i jest nazywane  kleptopasożytnictwem. Żeby go uniknąć, mniejsze dorsze, chwyciwszy kąsek, szybko się oddalają, by połknąć go gdzieś na uboczu. Kleptopasożytnictwo jest korzystne dla wędkarzy, bo gdy jedna ryba chwyta przynętę, to inne, będące w pobliżu są pobudzane do żerowania.

Rytm aktywności
Przyjmuje się, że za dnia dorsze aż 80 % czasu przeznaczają na żerowanie. Aktywne stają się o świcie, wieczorem ich ruchliwość maleje, w nocy prawie ustaje. Szukanie pokarmu dorszowi opłaca się tylko wtedy, gdy jest szansa, że go zobaczy. Jak wynika z badań ichtiologów norweskich, czas potrzebny do zlokalizowania zdobyczy w dzień jest aż o połowę krótszy. Istnieje też pewna graniczna ilość światła, poniżej której dorsze przestają pływać. Gdy bowiem szansa natrafienia na pokarm jest mała, stają się bierne, ale i wtedy mogą reagować na zapach.
Jeżeli nie liczyć fok i delfinów, dorsze znajdują się na szczycie morskiego łańcucha pokarmowego. W Bałtyku głównym ich pokarmem są śledzie i szproty. Zjadają również tobiasze, dobijaki, babki, węgorzyce i płastugi. Są kanibalami, ale własną młodzież wyjadają tylko wtedy, gdy jest jej dużo. Poza rybami dorsze polują również na duże skorupiaki (garnele, podwoje) i wieloszczety (nereidy, neftydy).
W zimie dorsze jedzą niewiele i raczej tracą na wadze. W pierwszej połowie roku sztuki dorosłe przebywają w wodach głębszych, przydennych. Tworzą wówczas małe, ale stałe i mocno zagęszczone zgrupowania przedtarłowe, przy czym samce i samice grupują się oddzielnie. Tarło odbywa się pod koniec wiosny i na początku lata. Po tarle, późnym latem i jesienią, dorsze, już w rozproszeniu, uganiają się w toni za młodymi śledziami i szprotami. Późną jesienią wracają do głębin i tam zimują.

Gatunki
W Bałtyku żyje odrębny podgatunek dorsza, który z powodu mniejszego zasolenia wód osiąga mniejsze rozmiary. Bałtyckie dorsze dzieli się na dwa stada: wschodnie i zachodnie. Jest z tym trochę kłopotu, bo ryby z obu stad się nie różnią, a w dodatku dorsze ze stada wschodniego wędrują na zachód. Podział ten jest jednak istotny, bo osobno ocenia się liczebność obu stad i na tej podstawie ustala kwoty połowowe przyznawane poszczególnym krajom bałtyckim. Obecnie się uważa, że stado zachodnie jest w lepszej kondycji.
Z powodu niskiego zasolenia Bałtyku dorsz może się rozmnażać tylko w niektórych miejscach. Jego ikra bowiem, by prawidłowo się rozwijać, musi się unosić w wodzie. W naszym morzu wystarczająco wysokie zasolenie, zapewniające ikrze lepszą pływalność, jest w Głębiach - Gdańskiej, Bornholmskiej i Gotlandzkiej. Tam właśnie dorsze się wycierają, a przed tarłem gromadzą. Rozwój ikry trwa od dwóch do czterech tygodni, a po wykluciu młode dorszyki przez kilka miesięcy (trzy do pięciu) żyją w otwartej wodzie. W tym czasie wyjadają je inne ryby, między innymi śledzie i szproty, które niejako przy okazji regulują liczebność swojego przyszłego prześladowcy. Następnie małe dorsze (3 - 6 cm) przenoszą się w przydenne wody w pobliżu brzegów. Dojrzałość płciową osiągną w wieku 3-5 lat. Będą wtedy miały 30-40 cm długości.

Waldemar Borys



Data publikacji: 26-07-2015    Kategoria: BIOLOGIA


Liczba komentarzy: 0        
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj