PIĘKNY SUM Z BUGU

 

obrazek

W wrześniowy wieczór, trzeciego dnia miesiąca, wybrałem się z kolega na ryby na Bug. Dotarliśmy w okolice wsi Szostaki położona między Kodniem i Jabłeczną. Nastawieni byliśmy na krótkie wędkowanie i tylko na suma i  konkretnym miejscu. Wiedzieliśmy, że musi być tutaj sum. Pokazywał się kilkakrotnie, ale tylko przed wieczorem. W dzień nie żerował.
Zastawiliśmy wędki. Na mojej wędce miałem jako przynętę wątróbkę drobiową. Właśnie ta wędka, pierwsza, niedługo po zarzuceniu, pokłoniła się rzece. Zaciąłem energicznie. Pierwszą reakcją suma było bardzo mocne szarpnięcie. Zaraz po tym szarpnięciu poczułem opór którego nie mogłem wyhamować. Dokręciłem hamulec do granic wytrzymałości sprzętu.
Sum wyciągnął ze szpuli około 80m plecionki i dopiero wtedy się zatrzymał. Pomyślałem, pewnie znalazł sobie jakieś miejsce w gęstwinie podwodnych korzeni i pni wywróconych do wody drzew. Takie drzewa leżą w Bugu od wieków. Na powierzchni ich nie widać, a ryby wśród tych zakamarków mają doskonałe kryjówki. Z nich, z tych kryjówek, mało kiedy wypływają, a wyciągnięcie ich, często, jest prawie niemożliwe. Oplączą linkę na zaczepach i tyle. Łowiąc w Bugu nie wystarczają tylko umiejętności wędkarskie, trzeba jeszcze mieć szczęście. Kiedy sum przywarł do dna cały czas o tym myślałem.
W pamięci miałem opowieści o niewyjętych rybach kiedy postanowiłem rozpocząć hol. Kij wygięty, plecionka mocno napięta, sum przylepił się do dna. Napiąłem jeszcze mocniej wędkę i poczułem, że ryba się ruszyła. Błysnęła iskierka nadziei, że nie wpłynął w zaczep i hol mi się uda.
Powili suma podholowałem do stanowiska. Obok mnie stał zniecierpliwiony kolega z podbierakiem Kiedy sum był już niedaleko kolega powiedział, że podebranie takiego giganta w podbierak graniczyłoby z cudem, więc nie było jednak wyjścia jak tylko wejść do Bugu. Wszedł, ale wcześniej zdjął koszulę, którą owinął sobie wokół dłoni i ramienia. Owiniętą dłoń włożył w paszcze suma i wyciągnął rybę na brzeg.
Po zważeniu i zmierzeniu okazało się że sum miał 178 i ważył 28kg.
obrazek
Był pogodny dzień. Wieczorem temperatura powietrza wynosiła około 25 stopni Celsjusza.
Suma złowiłem na wędkę Jaxon Advence 270/30g i kołowrotek Mistral Exor FD 30 na którym miałem plecionkę Mistral 0.28mm i przypon metalowy o wytrzymałości 10 kg. Przypon był najsłabszym ogniwem mojego zestawu, ale wytrzymał. Wątróbki miałem nadziane na haczyk karpiowy No 4.
Pozdrawiam Wszystkich Czytelników Wędkarza Polskiego
Daniel Pleciński
Biała Podlaska



Data publikacji: 15-09-2016    Kategoria: PARADA REKORDÓW


Liczba komentarzy: 0        
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj