OBROTÓWKA TYPU MEPPS


Dobry spiningista bez trudu powinien dobrać błystkę stosowanie do głębokości i przejrzystości wody, szybkości nurtu, pogody i oczywiście do gatunku ryby, intensywności i specyfiki żerowania. Aby jednak wybór był trafny, konieczna jest znajomość szczegółów rozwiązań konstrukcyjnych i wpływu poszczególnych parametrów na charakter pracy błystki. Stanowi to także podstawę do oceny jakości kupowanych modeli, modyfikacji ich właściwości i wykonywania według własnych pomysłów. Firmowe błystki obrotowe konstruowane są do pracy w typowych warunkach. Przystosowując ich parametry do danego łowiska można im nadać o wiele większą skuteczność.


KONSTRUKCJA

Na rysunkach przedstawione są typowe konstrukcje błystek obrotowych wraz z oznaczeniem elementów i charakterystycznych parametrów konstrukcyjnych. W celu ułatwienia wymiany doświadczeń przyjąłem nazwy i oznaczenia powszechnie używane, które uzupełniłem nowymi, bardziej ścisłymi. Do parametrów konstrukcyjnych, które jak sądzę wystarczająco precyzyjnie charakteryzują błystkę obrotową należą:


  • Masa błystki.
  • Wymiary skrzydełka: stosunek szerokości do długości b/l, grubość blachy g oraz wysokość b - będąca sumą głębokości tłoczenia i grubości blachy.
  • Kąt wirowania: kąt bryłowy (stożka) ograniczający wirujące skrzydełko. Nie mylić z kątem pochylenia skrzydełka do osi wirowania, wynoszącym α/2.
  • Oś wirowania (oś symetrii kąta wirowania).
  • Oś błystki (oś symetrii jej korpusu).
  • Szybkość wirowania.

ELEMENTY KONSTRUKCJI

Skrzydełko jest podstawowym elementem błystki obrotowej, decydującym o typie, rozmiarze i charakterze pracy. Określają go trzy parametry: stosunek szerokości do długości - b/l, grubość - g i wysokość - h. One decydują o kącie wirowania α, który określa opór jaki błystka stawia wodzie podczas prowadzenia. Im większy kąt wirowania, tym większy opór. W obrotówkach szeroko wirujących kąt α może dochodzić do 90° (np. Mepps Aglia - 60°), pośrednich 40 - 60° (Mepps Comet - 45°) a w wąsko wirujących do 40° (Mepps Aglia Long - 30°). Jak więc widzimy skrzydełka "chodzą" szeroko i wąsko, zależy to od parametru b/l, który decyduje o kącie α.

Na kąt wirowania wpływ ma również grubość skrzydełka. Grubsze wirują bliżej osi błystki natomiast cieńsze - dalej. Blachy, z których wykonywane są skrzydełka mają grubość 0,5-0,8 mm. Grubsze skrzydełka robi się rzadko ze względu na gorszy start i pracę. Jednak w pewnych warunkach duża błystka z grubym skrzydełkiem (np. 0,8 -1,0 mm) może być bardzo skuteczna, gdyż wytwarza zaburzenia o mniejszej częstotliwości (wolniejsze wirowanie), ale o wyższej i asymetrycznej amplitudzie powstającej wskutek nierównomiernego wirowania. Pewnym problemem jest dobór grubości blachy na skrzydełka najmniejsze (nr O i 1). Biorąc pod uwagę pracę wystarczyłaby grubość ok. 0,4 mm, jednak ze względów wytrzymałościowych robi się je z blachy 0,5, 0,6.

Minęło już pierwsze zafascynowanie błystkami obrotowymi. Wśród wędkarzy coraz więcej zwolenników zyskują nowsze przynęty spiningowe: jigi, woblery, twistery czy rippery. Nie mam jednak wątpliwości, że błystki obrotowe - mimo swoich wad (skręcanie żyłki, duży opór przy wyrzucie, kłopoty z obciążeniem i zaczepami) - w dalszym ciągu będą ważną częścią spiningowego ekwipunku ze względu na swą ogromną różnorodność. Przez wiele lat nad wodą i w laboratorium zbierałem doświadczenia o tych przynętach. Badałem właściwości błystek różnych firm i poszukiwałem nowych rozwiązań. Zwracałem uwagę na takie elementy pracy jak łatwość startu, szybkość i kąt wirowania, pochylenie korpusu i kotwiczki podczas prowadzenia, drgania poprzeczne itp. W laboratorium dobierałem parametry zapewniające założony sposób pracy, a nad wodą sprawdzałem ich skuteczność. I tak np. Mepps Aglia TW nr 1 pracuje źle, bo ma skrzydełko za grube (0,7 mm), natomiast Mepps Aglia nr 1 z blachy 0,6 mm pracuje już lepiej.

Wysokość skrzydełka h ma również bardzo istotny wpływ na kąt wirowania. Błystki głęboko tłoczone wirują węziej, a płytko tłoczone szerzej. Zmiana h o 0,1 mm powoduje zmianę kąta (α od kilku do kilkunastu stopni. Wysokość skrzydełek firmowych wynosi od 1,0 mm w najmniej szych modelach do 2,5 mm w największych.

 O jakości skrzydełka błystki decyduje właściwe dobranie wszystkich parametrów oraz prawidłowe wytłoczenie i wykonanie otworu. Skrzydełko niesymetrycznie wytłoczone wiruje w obie strony pod różnymi kątami. Symetryczne zaś zapewnia losowy charakter kierunków obrotów, co zmniejsza skręcanie żyłki, gdyż niemal każda błystka obraca się także wokół swojej osi.

Korpus służy do nadania błystce odpowiedniej masy w celu wykonywania dalekich wyrzutów i prowadzenia jej na odpowiedniej głębokości. Ze względów konstrukcyjnych jest dodatkowo elementem dystansowym: musi być dostosowany do wymiarów skrzydełka i mieć środek ciężkości możliwie blisko strzemiączka. Korpusy przeznaczone do długich skrzydełek mogą być przedłużone koralikami.

Lekkie korpusy zapewniają bardzo dobre i symetryczne wirowanie skrzydełka, ale sprzyjają skręcaniu żyłki, szczególnie w małych błystkach.

Korpus może być zamocowany poniżej lub powyżej skrzydełka, w postaci ołowianej główki. Masa powinna być dobrana stosownie do rozmiaru i kształtu skrzydełka. Uzależnianie ciężaru korpusu od ciężaru skrzydełka uważam za nieuzasadnione. Nie ma sztywnej reguły. Można mówić najwyżej o optymalnym obciążeniu w konkretnych wa runkach (głębokość wody, szybkość nurt tempo prowadzenia itp.).

Najtrudniej jest konstruować błystki ciężkie o małych rozmiarach. Przy zbyt ciężkim korpusie oś błystki wyraźnie odchyla się od osi wirowania, utrudnia jej start i pogarsza pracę. Zjawisko to obserwowałem wyraźnie podczas testów wykonanych w Laboratorium Mechaniki Płynów Politechniki Wrocławskiej. Błystka przeciążona pracuje lepiej jeśli zostanie przedłużony odcinek s drutu, gdyż zmniejsza to pochylenie osi błystki. Zbyt mały odcinek s bardzo pogarsza pracę błystki. W przybliżeniu powinien być spełniony warunek s = c.

Korpusy błystek obrotowych najczęściej toczone są z mosiądzu, rzadziej odlewane ze stopów ołowiowych. Pewną odmianą są korpusy w kształcie dzwoneczków zastosowane w Vibraxach. Nie udało mi się jednak ustalić wpływu wydawanych przez te błystki dźwięków na ich skuteczność. Doszukiwanie się dodatkowych sygnałów wskutek opływu korpusu uważam za nieporozumienie. Prędkość poruszania się błystki jest przecież mała, rzędu kilkudziesięciu centymetrów na sekundę, zatem zaburzenia wywoływane opływem korpusu są znikomo małe w stosunku do zaburzeń generowanych przez skrzydełko. Również nieuzasadnione, moim zdaniem jest przypisywanie dużego znaczenia różnym udziwnionym kształtom korpusów. Np. kształt odrywającej się kropli jest dobry w błystkach Panter Martin, ale to wynika z geometrii ruchu skrzydełka. Natomiast nie można tego powiedzieć o szwedzkich Droppenach.Nadawanie korpusowi błystki kształtu zbliżonego do powierzchni po jakiej porusza się skrzydełko (pobocznica stożka) jest błędem konstrukcyjnym, gdyż środek ciężkości korpusu jest odsunięty od punktu podparcia w strzemiączku.


Różne korpusy. Za najlepsze do błystek szeroko wirujących uważam korpusy o kształcie C, natomiast do wąsko wirujących - bardziej wydłużone E i G. Środek ciężkości mają blisko strzemiączka. A o to chodzi.

Obciążanie błystek za pomocą główek umieszczonych z przodu zapewnia bardzo dobre wirowanie skrzydełka, niezależnie od obciążenia, a poza tym całkowicie eliminuje skręcanie żyłki. Jednak ten sposób obciążenia eliminuje drgania poprzeczne, co w pewnych sytuacjach obniża skuteczność błystki. Dobre jest również obciążenie zakładane na żyłce, ale utrudnia wykonywanie rzutów i psuje komfort spiningowania.

Strzemiączko powinno być dobrane stosownie do wielkości i typu skrzydełka oraz średnicy kulki i startera. Zbyt małe pogarsza pracę błystki. Najlepsze strzemiączko, które gwarantuje ustalone położenia skrzydełka. Specjalne rozwiązanie służy do zabezpieczenia skrzydełka przed zaplątaniem w żyłce podczas rzutu. Jednakże w czasie lotu ustawia się w takim niefortunnym położeniu, które zwiększa opór w powietrzu i znacznie skraca odległość rzutu.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że wadą wszystkich obrotówek jest duży opór stawiany powietrzu, niekorzystnie wpływający na odległość rzutów. Proponuję następujący eksperyment: tym samym zestawem wykonajmy wyrzuty błystką obrotową, wahadłową i ciężarkiem ołowianym o jednakowych wagach. Porównajmy odległość rzutów.

Starter - stożek mosiężny, który ułatwia start błystki, nie dopuszczając do przyklejenia się skrzydełka do korpusu. Ponadto starter podpiera skrzydełko przy wyraźnym zwolnieniu tempa prowadzenia błystki, zabezpieczając przed tzw. gaśnięciem, szczególnie częstym w błystkach przeciążonych.

Wysokość startera nie może być zbyt mała, zwykle powinna wynosić 4- 6 mm. Średnica powinna być tak dobrana, aby w pionowym położeniu błystki skrzydełko nie dotykało do korpusu lecz było lekko odchylone od pionu i opierało się wyłącznie o starter. Radzę zwracać uwagę na ten szczegół przy zakupie błystek, bo błędy zdarzają się nawet najbardziej renomowanym firmom. Otwór - nieznacznie większy od grubości drutu (do 0,2 mm).

Kulka, albo element obustronnie stożkowy podpierające strzemiączko. Powinna być metalowa, o gładkiej powierzchni i średnicy otworu nieznacznie większej od średnicy drutu. Średnica kulki powinna być tak dobrana, aby przy pionowym położeniu błystki, skrzydełko opierało się o starter, zaś nigdy nie może dotykać kulki. Kulka spełnia ważną rolę elementu łożyska, co jest istotne ze względu na skręcanie żyłki, szczególnie w małych błystkach.

Grzybek - podkładka pod starterem. Zmniejsza opory obrotu podczas startu błystki i dodatkowo spełnia rolę elementu dystansowego. Poprawia elegancję konstrukcji.

Koralik podpierający korpus. Jest korzystnym dodatkiem: zastępuje chwościk, nadaje błystce ładniejszy wygląd, a przy długich skrzydełkach jest dodatkowo elementem dystansowym.

Drut łączący wszystkie elementy błystki. Powinien być sprężysty, odporny na odkształcenia, gładki, matowy i nierdzewny. Do montażu błystek stosowane są druty o średnicach 0,6 do 0,8 mm.

Kotwiczka - polecam możliwie małe, mając świadomość, że zwiększa to czasem prawdopodobieństwo zejścia ryby, ale ułatwia odczepianie błystek. Błystki firmowe mają najczęściej montowane moim zdaniem - zbyt duże kotwice.

Chwościk jest bardzo ważnym i jak sądzę nie docenianym elementem błystki obrotowej. Spełnia jednocześnie dwie funkcje. Przede wszystkim jest wabikiem. Odpowiednie rozwiązanie tego szczegółu może spowodować renesans błystek obrotowych. Mino, Mouche, Twist itp., to właściwy kierunek. Wabiąca rola chwościka wynika z jego koloru, kształtu, ruchu i wrażenia w dotyku. Źle dobrany może odstraszać ryby lub zniechęcać do pobić. Chwościk jest również elementem oporu ruchu, szczególnie korzystnym w błystkach przeciążonych, gdyż zmniejsza pochylenie osi błystki (rys. 3). W wypadku małych i lekkich błystek chwościk niestety powoduje ułożenie błystki sprzyjające skręcaniu żyłki. Kotwiczka bez chwościka ustawia się pod pewnym kątem do osi błystki utrudniając obrót korpusu i skręcanie żyłki.


Szybkość wirowania skrzydełka jest charakterystycznym parametrem błystki obrotowej, gdyż decyduje o częstotliwości pulsacji wysyłanych zaburzeń, które są odbierane przez ryby dzięki linii bocznej. O szybkości wirowania skrzydełka decyduje jego wielkość, masa, kąt wirowania, masa korpusu i oczywiście szybkość prowadzenia. Błystki przeciążone wirują wolniej. W tabeli 1 przedstawiono wyniki pomiarów znanych typów błystek obrotowych, wykonane w kanale przepływowym metodą stroboskopową.

Kazimierz Wójs





LEKCJA Z BOROWA


Borowo to mała miejscowość koło Kalisza Pomorskiego, położona pomiędzy dwoma naturalnymi rozlewiskami Drawy, stanowiącymi zbiorniki retencyjne elektrowni wodnej. Do niedawna te dwa jeziorka były znakomitymi łowiskami szczupakowymi. Przez kilka lat, regularnie wiosną i jesienią, wspólnie z dwoma kolegami Witoldem i Marianem, łowiłem tam szczupaki na spining.

Ze względu na dużą liczbę brań mogłem sobie pozwolić na testy i eksperymenty. Zebrane doświadczenia i spostrzeżenia dotyczyły zarówno sprzętu, przynęt, technik łowienia oraz miejsc przebywania i pór żerowania szczupaków. Łowiliśmy wyłącznie na błystki obrotowe.

Celem pierwszego testu był wybór najskuteczniejszej przynęty. Po kilku wyjazdach okazało się, że najlepsze efekty uzyskujemy na wirówki własnej produkcji typu Comet nr 3 z szeroko wirującym skrzydełkiem z wypolerowanego fosforobrązu i kotwiczką ozdobioną chwostem z czerwonej włóczki. Oto jeden z przykładów: Z kolegą Marianem łowiłem od świtu z jednej łodzi. Do południa szczupaki brały słabo. Po wypróbowaniu różnych miejsc, zakotwiczyliśmy się na terenie teoretycznie najlepszym i czekaliśmy na uaktywnienie się drapieżników. Intensywne brania zaczęły się około godz. 13. Łowiąc na swojego Cometa w ciągu trzech kwadransów miałem komplet szczupaków o wadze 1,5 do 2 kg, podczas gdy mój kolega - próbując różnych błystek nie miał nawet pobicia. Zamieniliśmy się przynętami. Kolega złowił kilka przyzwoitych szczupaków, a ja w ciągu paru godzin zaledwie "czterdziestaka". Miejscowi spiningiści i żywczarze mieli słabe efekty, co świadczyło, że tego dnia żerowanie nie było zbyt intensywne.

W czym tkwiła tajemnica owej przynęty? We właściwie dobranym kolorze i wielkości błystki oraz kącie wirowania skrzydełka. Przy niezbyt intensywnym żerowaniu szczupaków lepiej reagują one na błystki średnie i małe. Sądzę, że w tym wypadku mamy do czynienia z tzw. pobiciami przez ciekawość. Szczupak nie wykonuje wówczas charakterystycznego skoku, ale po prostu podpływa do przynęty i chwyta ją w paszczę. Takie obrazki obserwowałem na płytkiej i czystej wodzie. Szeroko wirujące skrzydełko powoduje intensywne drgania przedniej części błystki - maskując jej elementy (drut, krętlik, przypon), co w czystej wodzie jest istotne, a ponadto wytwarza silne zaburzenia wody, sygnalizując zbliżanie się błystki ze znacznej odległości.

Po kilku latach wypróbowana błystka jednak przestała być najskuteczniejsza. Wyparły ją srebrne Comety o rozmiarach nr 4 i 5. Większe wirówki prowadzone szybko i płytko wytwarzały jeszcze silniejsze zaburzenia wody, które docierały do szczupaków polujących wewnątrz roślinności. Skłonność do ataku na dużą przynętę świadczyła o dużej intensywności żerowania, ale nie tylko. Przy dostatku drobnicy szczupaki pożerają głównie małe ryby, gdy proporcje się zmieniają, ofiarami szczupaków częściej padają ryby średnie i duże. Tak się stało w Borowie.

W następnych latach, wskutek remontu zapory i obniżenia poziomu wody w zbiornikach, zmniejszyła się wyraźnie populacja szczupaków. Intensywność żerowania osłabła, szczupaki zajmowały tylko miejsca na zboczach koryta Drawy. Comety przestały być najlepsze, ich miejsce zajęły Meppsy Aglia Long nr 2, ze skrzydełkiem oklejonym srebrną folią.

Nie ma więc przynęt, które są najlepsze zawsze i wszędzie. Podobnie jest ze sposobami prowadzenia przynęty. Choć na szczupaka przynętę należy prowadzić wolno, to w Borowie nawet duże sztuki lepiej brały na błystkę prowadzoną szybko.

Następny test - poszukiwanie miejsca żerowania szczupaków w danym zbiorniku. Pozornie nie jest to trudne, gdyż zwykle umiemy rozpoznać miejsca przebywania szczupaków w danej wodzie. Jednak, wbrew powszechnym opiniom, szczupaki nie zawsze przebywają w tych samych miejscach. Przeciwnie, podobnie jak drapieżne zwierzęta lądowe, przemieszczają się i zajmują dogodne stanowiska tam, gdzie gromadzi się drobnica. Przykład z Borowa. Wejście Drawy do jeziora górnego, upalna pogoda - szczupaki brały znakomicie. Na drugi dzień o świcie zajmujemy to samo stanowisko brań ma brań. Przeszukujemy pobliskie zatoczki. W jednej z nich są, około godziny 12 łowimy kilka 2 i 3-kilowców. I w tym wypadku mieliśmy do czynienia ze zgrupowaniem szczupaków w pewnym miejscu zbiornika.

Kilkuletnie doświadczenia z Borowa nauczyły mnie, że o skuteczności łowienia szczupaków na spinining decyduje rozpoznanie miejsc i pór żerowania na danym łowisku, dobór właściwej przynęty i techniki jej prowadzenia.

Kazimierz Wójs



Data publikacji: 21-06-2011    Kategoria: PRZYNĘTA SZTUCZNA


Liczba komentarzy: 1    Pokaż     
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj