PRZYNĘTA NATURALNA

DROGA NA HACZYK

obrazek
W naszych sklepach można kupić ochotkę pochodzącą z dwóch źródeł: z Rosji i z Górnego Śląska. Pierwszą, która jest smakowo dobra, można używać tylko jesienią, bo latem, po długim transporcie, jest w słabej kondycji i szybko zdycha. Druga pochodzi z bardzo zasolonych wód pokopalnianych. Zawsze jest w dobrej kondycji, ale to nie to samo, co ochotka pozyskana z czystej wody.

TEŻ PRZYNĘTA
I DO TEGO DOSKONAŁA

obrazek
Nasze jeziora wyglądałyby dzisiaj znacznie gorzej, gdyby nie racicznica - mały małż, który przybył do nas prawie 200 lat temu ze wschodniej Europy.

KASZA I GROCH W SKARPECIE


IMAGEJak bardzo ryby lubią kaszę, można zobaczyć w łowisku, w którym jest  dużo drobnicy. Kiedy wrzucę kaszę do wody, to aż się w niej kotłuje.

MIESZKAŃCY GLEBY

IMAGENie ma to jak rosówka! - mówią łowcy okazałych węgorzy, sumów, leszczy lub karpi. I tak jest, bo dżdżownice składają się aż w 57 procentach z lekkostrawnego białka i ryby to instynktownie wyczuwają (dla porównania: wołowina ma tylko 20% białka).

ZAPACH NA LINY


Liny są rybami półmroku, najlepiej biorą o świcie i o zmierzchu. Kiedy jest jasno, chowają się pośród gęstej roślinności i bardzo trudno je stamtąd wywabić.

PROFESJONALNE POZYSKIWANIE OCHORKI

Dokładamy dużych starań, żeby mączne składniki w zanęcie były świeże i smaczne. Mało uwagi, albo nawet w ogóle nie zwracamy na pochodzenie, a tym samym na zapach i smak dodatków, takich jak białe robaki i ochotka.

OD CIASTA DO KULEK


Dziś karpiową przynętą numer 1 są boilies. Dopóki się nadają do zjedzenia, czuć je na kilometr i jest w nich trochę słodzika, karp je z chęcią połknie. Rzecz jednak w tym, że historia wędkarstwa zna wiele wspaniałych przynęt, ale nawet te najlepsze, nie wiadomo dlaczego, z czasem traciły u ryb powodzenie. Tak się stało z czerwonymi robakami, rosówkami, ziemniakami, kukurydzą i wieloma innymi rybimi smakołykami. Co nie znaczy, że dziś się na nie karpia nie złowi. Owszem, złowi i dziś, i w przyszłości, ale tylko tam, gdzie ich nigdy nie używano albo gdzie karpie zapomniały już, jak przykre były związane z nimi doświadczenia.

WSZYSTKO, ALBO PRAWIE WSZYSTKO W JEDNYM


Na karpie najlepsza będzie taka przynęta, która możliwie najpełniej zaspokoiłaby ich pokarmowe potrzeby. Ta rewelacyjna, a właściwie rewolucyjna hipoteza pojawiła się już w roku 1967 w Anglii i ciągle jeszcze ma wielu zwolenników. Czy jednak na pewno wiemy, co dla karpia jest pokarmem i jakie są jego pokarmowe potrzeby?

ROZDZIELANIE OCHOTEK


Ochotki zanętowe, nazywane  też czasem dżokersem (ang. jockers), kupuje się przeważnie na wagę. Zwykle są wtedy ze sobą pozlepiane. Dodanie ich w takiej postaci do zanęty byłoby poważnym błędem. Gdy się bowiem ochotek nie rozdzieli, to nie można ich dobrze wymieszać z zanętą ani ulepić kul, a jeśli to się nawet uda, to po uderzeniu w wodę kula się rozpadnie, a ochotki pozostaną w toni. Wówczas wystarczy nawet najdelikatniejszy uciąg, by popłynęły z prądem i odciągnęły ryby z łowiska.

CHRUŚCIKI


Niektóre gatunki (w Europie jest ich około 300) budują sobie - z ziarenek piasku lub żwiru, patyczków, kawałków roślin, muszelek itp. - domki i przytwierdzają je do dna, kamienia albo gałęzi zatopionego drzewa.  Domki są z obu stron otwarte, żeby mogła przez nie przepływać woda. Gatunki budujące domki odżywiają się szczątkami obumarłych roślin i zwierząt. Gatunki bezdomne są drapieżnikami. Chruściki wymagają doskonałych warunków tlenowych. Ich obecność wskazuje więc na małe zanieczyszczenie wody.

KONOPIE

Konopie to nasiona sprawdzone przy połowach płoci.

KIEŁŻE


Kiełże to niewielkie skorupiaki. Największe osiągają długość do trzech centymetrów. Zamieszkują płytkie rejony jezior, przeważnie w pobliżu brzegów, z wodą dobrze natlenioną. Najczęściej spotykane są w takich jeziorach, w których woda jest przezroczysta i zawiera dużo wapnia. Tylko tam można je spotkać na większych głębokościach, nawet kilkunastu metrów.

CZERWONE ROBAKI - własna hodowla


Jako przynęta czerwone robaki mają mnóstwo zalet. Są ruchliwe, długo żyją na haczyku i wabią duże ryby. Można je kupić w każdym sklepie wędkarskim lub znaleźć w pryzmie obornika, kompostu, pod kamieniami i kępami traw lub kamieniami. Polecam jeszcze inny sposób: własna hodowlę.
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj