MORZE - KUTRY

KIEDYŚ NA MORZU BYŁO GORZEJ

obrazek

Dorsze zaczynałem łowić z kutra “Jubilat” należącego do PZW. Było to 30 lat temu. Dużo się  od tamtego czasu zmieniło.

WIDAĆ WSZYSTKO

obrazek
Pływam, jako marynarz, z wędkarzami na połów dorszy. Sam też bardzo lubię je łowić, ale w czasie rejsu brakuje mi na to czasu. Patroszę i filetuję ryby wędkarzom i w tym czasie przyglądam się jak łowią.

NIC NIE ZASTĄPI OCZU
DOOKOŁA GŁOWY

obrazek
Wśród wędkarzy łowiących dorsze panuje przekonanie, że łatwiej o sukces, gdy się łowi z dziobu albo z rufy. Stanowiska przy burtach uchodzą za gorsze. Dużo w tym prawdy.

DORSZE
WSZĘDZIE BIORĄ PODOBNIE

Dorsze łowię od piętnastu lat. W kraju wędkarstwo morskie dopiero raczkowało. Kutrów jak na lekarstwo. Ryb wprawdzie dużo, ale szyprowie nie mieli do wędkarzy przekonania. O dobry sprzęt było trudno. Właśnie wtedy dałem się kolegom namówić na wyjazd do Niemiec, do Heiligenhafen nad Zatoką Kilońską.

SPOSOBY I PRZYNĘTY NA DORSZA

Parę rad dla tych, którzy na morze wybierają się po raz pierwszy. Uprzedzam, że nie znam żadnych rewelacyjnych przynęt ani innych tajnych broni. Sekretem moim i moich kolegów, z którymi łowię dorsze, jest tylko sposób prowadzenia pilkera.

SPRZĘT NA DORSZE


IMAGEMoja rada: kto się pierwszy raz wybiera na dorsze, niech sprzętu nie kupuje. Na każdym kutrze jest kilka wędek, które można wypożyczyć za darmo. Co najwyżej trzeba będzie u szypra kupić pilkery. Dlatego lepiej kilka sztuk zabrać ze sobą,  bo na kutrze zapłaci się więcej. Jeżeli wędkowanie z kutra się spodoba, to  dopiero wówczas warto iść do sklepu.

WE WŁADYSŁAWOWIE GŁĘBOKO...


IMAGEW rejonie Władysławowa największe dorsze wyciąga się tam, gdzie  głębokość przekracza 60 m, a dno jest nierówne i twarde. Te łowiska są dosyć daleko od brzegu. Podróż rybackim kutrem, który płynie z prędkością dziewięciu  węzłów, trwa około trzech godzin. Warunki na kutrze są mało komfortowe, ale warto się pomęczyć. Wyholowanie dorsza o wadze 5-6 kg nie budzi zainteresowania doświadczonych morskich wędkarzy, takie sztuki trafiają się podczas niemal każdego rejsu z dobrym szyprem. Chwalić można się dopiero dorszem ważącym 8-9 kg.

DORSZE NA MARTWĄ RYBKĘ


IMAGEJestem szyprem na Passacie 7, który wypływa na wędkarskie połowy dorsza z Jastarni. Zasłynąłem z nietypowego łowienia tych ryb oraz z tego, że coraz więcej wędkarzy łapie się mojego sposobu. Kto pierwszy raz słyszy o tej metodzie, bardzo mi się dziwi, ale kiedy spróbuje lub tylko zobaczy, jak łowi nią inny wędkarz, natychmiast chce robić to samo i w taki sam sposób.

DORSZE WSZĘDZIE BIORĄ PODOBNIE


IMAGEDorsze łowię od piętnastu lat. W kraju wędkarstwo morskie dopiero raczkowało. Kutrów jak na lekarstwo. Ryb wprawdzie dużo, ale szyprowie nie mieli do wędkarzy przekonania. O dobry sprzęt było trudno. Właśnie wtedy dałem się kolegom namówić na wyjazd do Niemiec, do Heiligenhafen nad Zatoką Kilońską.

DO DUŻEJ RYBY TYLKO DELIKATNIE


IMAGENie będę nikomu radził, jak ma łowić dorsze, bo to raczej niemożliwe. Nieraz sam się zastanawiałem, czy w moim sposobie połowu są jakieś elementy powtarzalne. W końcu uznałem, że za stałe mógłbym ewentualnie uznać dwie reguły: nigdy nie łowię parasolkami
i zawsze zaczynam od płaskiego pilkera w kolorze srebrnoniebieskim.

DORSZ WYMAGA WYSIŁKU


IMAGEWypływam na Bałtyk kilkanaście razy w roku i nie pamiętam, żeby ktoś kiedyś nałowił ich więcej ode mnie. I nie jest to przypadek. Ja po prostu bardzo lubię łowić dorsze i sądzę, że to jest najważniejsze źródło mojego powodzenia.

Z ALFREDEM


IMAGEPiątek, kilka telefonów pod numery z gazetowych reklam i za każdym razem odmowa, bo kutry mają pełnĄ obsadę. Telefony odbierają tylko kobiety. Któraś z kolei  mówi, że na kutrze jej męża miejsc też nie ma, ale podaje numer do kogoś, kto  jeszcze kilku wędkarzy może zabrać. Rzeczywiście. Bukujemy się na sobotę.

MINĄŁEM SIĘ Z POWOŁANIEM


Na pierwszą dorszową wyprawę namówił mnie kolega, na drugą już nie musiał. Łowienie dorszy tak mnie wciągnęło, że każdego tygodnia dwa dni spędzam na morzu. Koledzy ze mnie żartują, że minąłem się z powołaniem i zamiast skupować złom, powinienem zostać rybakiem.

DORSZE TYLKO SPOSOBEM


Na dorsze jeżdżę do Władysławowa. Mieszkam w Kwidzynie i bliżej mam wprawdzie do Gdańska, skąd też wypływają kutry na wędkarskie połowy, ale byłem tam kilka razy i zawsze wracałem niezadowolony. Nie chodzi tylko o ryby, bo one czasami nie biorą nawet w łowisku specjalnym. Nie podoba mi się podejście gdańskich szyprów. Pieniądze za wyprawę kasują przed rejsem i później, takie mam wrażenie, nie zależy im na szukaniu ryb, a często bywa, że w czasie rejsu za kołnierz nie wylewają

ŁEBSKA ÓSEMKA


W Łebie jest ponad dwadzieścia kutrów wypływających z wędkarzami na Bałtyk. Jeden z nich, o nazwie Beti M - a w zasadzie nie kuter, tylko jego szyper i armator Zbigniew Maciejewski - ma wśród wędkarzy wyjątkowo dobrą opinię. Najlepiej  sformułował  ją p. Michał Gontar (to ten, co wymyślił pilkery parasolki, trzy miesiące temu  spotkaliśmy się z nim na łamach “WP”). Otóż p. Michał tak o tym szyprze powiedział: - Maciejewskiego wędkarze powinni sklonować, mieliby pożytek.
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Woblery Gusmana
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj