OPOWIADANIE

NIEDOKOŃCZONA ZNAJOMOŚĆ

To był pierwszy turnus wczasów rodzinnych w stanie wojennym. Jedzenie pod psem, dlatego pierwszy raz w życiu (i daj Boże ostatni) wędkowałem nie tylko dla przyjemności.

FASCYNACJE STAREGO WĘDKARZA

Po powrocie z porannej wyprawy na szczupaka stary wędkarz poczuł się zmęczony. Wziął prysznic, zjadł szybki obiad, wysączył szklaneczkę szkockiej z lodem i położył się, by dać odpocząć starym kościom i mięśniom.

GDY W OCZY ZAGLĄDA GŁÓD

Toteż łowiłem na muchy lub robaki wyłącznie ukleje i inną drobnicę, ale na nią też miałem klientów.

SZCZUPAK
POD SPECJALNYM NADZOREM

Następnego dnia zdarzyło się coś, co mogłoby potwierdzać nasze przypuszczenia co do przyzwyczajeń starego szczupaka. W przerwie obiadowej oglądałem...

CZARTOWSKIE

Zbliżał się świt, z zakątków jeziora powoli zaczęły wypełzać poranne mgły, ostatnia chwila, by zająć się tym, po co tu przyjechałem. Z pomocą nowego znajomego i jego latarki...

NIKT NIE RODZI SIĘ WĘDKARZEM

obrazek

Nie każdy wędkarz odnosi same sukcesy.
Są i tacy, którym się nie udaje. Nie mają łowieckiego talentu albo po prostu szczęścia.

UROCZYSKO

Wcześniej rzadko te ryby łowiłem. Aż tu przyszedł kolega,  by pochwalić się swoim połowem. Pośród karasi i innego drobiazgu leżał duży lin. Piękny okaz. Samica. Dobre pięćdziesiąt centymetrów i ze dwa kilogramy! Stałem podziwiając jej obłe kształty i piękny  kolor.

POMIESZANIE Z POPLĄTANIEM

obrazek
W wędkarstwie zagadkowi są wędkarze, a nie ryby. Na dowód tego sądu opowiem o pewnym zdarzeniu sprzed lat, za którego prawdziwość ręczę.

POTYCZKA Z SUMAMI

Nad bagnami i łąkami zawisł księżyc i jego blask odbijał się w gładkich wodach Biebrzy...

NA ZAKOLU RZEKI

Dokręcam na moment hamulec, czuję drgania na wędzisku, a potem...

PIERWSZA REGUŁA

Siedziałem na trawie otumaniony szaleńczą jazdą i dumałem nad przykrościami życia. Oszukano mnie, całodzienne zmagania przy pawich kuprach poszły na marne. Tak mi się wydawało. Ale...

ZAŁATWIONY

Kilka dni pływam po jeziorze i wypatruję leszczy. Już dobre dwa tygodnie po tarle, powinny się spławiać. O tej porze łowiłem je tu przez trzy lata z rzędu,   teraz na powierzchni nie widać choćby jednej sztuki.

PODWÓJNY ZAWÓD

Mijali rogatki Wyszkowa. Chłodny, majowy deszcz bębniący o przednią szybę autokaru i usypiający szum silnika sprawiły, że wigor uczestników wycieczki mocno przygasł. Znużyła ich i uśpiła monotonna, kilkugodzinna jazda. Jechali na Bug, nie znaną im rzekę, oddaloną od ich fabrycznego miasta o setki kilometrów. Jakże wiele sobie po tym spotkaniu obiecywali...

DOŚWIADCZENIE
WARTO WYKORZYSTAĆ

Korzystając z tego wyciągnąłem jedną ze swych szczupakówek i przesunąwszy jej spławik na dobre dwa metry w górę postawiłem ją przy szczycie główki i wróciłem po drugą, żeby postąpić z nią podobnie. Zaledwie to uczyniłem...

JEDEN PSTRĄG

Najpierw zobaczyłem na powierzchni narastający klin wody za przynętą, a dopiero później na kiju poczułem uderzenie. Pstrąg zebrał błystkę i natychmiast zawrócił próbując zejść z prądem...
Woblery Gusmana
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj