Ostatnie komentarze


Przejdź do artykułu»
Dodano: 01-10-2017 przez Alex
Artykuł i zawarte w nim wskazówki na dobrym poziomie, choć nie ze wszystkim mogę się zgodzić, m. in. uważam, że drop shot = wklejanka, ale to zależy od osobistych upodobań wędkarza. Druga sprawa to napięcie linki, uważam że nie jest ono konieczne tak jak w tradycyjnym spinningu, a według mnie wręcz niepożądane, ryba biorąc nie powinna odczuć oporu, bo puści przynętę zanim zdążymy ją zaciąć, więc niewielki - zaznaczam niewielki - luz powinien być zachowany, na pewno zdążymy zaciąć przy oznace pierwszego "odjazdu" linki, a nawet ugięcia szczytówki (dla tego wklejanka). Zresztą niewielki luz jest nieunikniony z uwagi na czynniki zewnętrzne, wiatr, prąd wody itp. Po trzecie, nie żyłka, lecz plecionka ze względu na jej nierozciągliwość, co ułatwi zacięcie przy zasadzie pozostawiania niewielkiego luzu linki, poza tym stosując plecionkę w "żarówiastym" kolorze będziemy doskonale widzieli każdy jej nienaturalny ruch.
Wyjątkowy niesmak odczułem patrząc na martwego, pięknego sandacza prezentowanego na balkonie, to niegodne prawdziwego pasjonata wędkarstwa. Ten sandacz mógł wydać jeszcze całe rzesze potomstwa, które po podrośnięciu mogło cieszyć innych wędkarzy...
«poprzedni   

Kontakt

adres:
ul. Buczacka 6E/6
54-561 Wrocław

telefony:
Tel. kom. 504 74 18 28

email:
Radakcja:
Administrator strony:
Reklama i marketing:
fishbook.pl - Portal społecznościowy dla wędkarzy
Woblery Gusmana
Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) aby było Ci wygodniej z niej korzystać.     czytaj więcej»      ukryj