Na leszczowe, czerwcowe nocne zasiadki od lat wybieram nad kanał Starej Odry w ścisłym centrum Wrocławia. Łowię metodą feederową, a w zasadzie ultra feederową.
Na brzanowe zasiadki wybieram się nad podwrocławskie odcinki Odry. Moje ulubione miejsca to główny nurt rozlewiska lub szybka rynna w sąsiedztwie opaski. Kluczowym przy wyborze miejsca jest praktyczny dojazd, duża swoboda „za głową” do oddawania powtarzalnych i pewnych rzutów oraz odcinek rzeki „czysty” od podwodnych zawad, w których brzany mogłyby kotwiczyć.
Włodawski festiwal odbywa się w miejscu, w którym przez wieki stykały się narody, wyznania i kultury. Obok siebie mieszkali Żydzi, Rusini i Polacy. Do dzisiaj trwałym tego symbolem są trzy piękne świątynie.
Kiedy na początku lat osiemdziesiątych łowiłem w Sanie pierwsze głowacice, wielu znajomych, a nawet kolegów z kadry nie dowierzało, że jest to ryba dla muszkarza.