WYDRA


Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydry żyły tylko w czystych wodach. Ostatnio to się zmieniło i można je spotkać także w wodach złej jakości, nawet pozaklasowych. Tak było m.in. w przypadku Utraty, jednej z najbrudniejszych rzek Mazowsza. Wciąż jednak przejrzystość wody ma dla nich duże znaczenie, bo ułatwia polowanie.




Wydry lubią nurt bystry, a brzeg urozmaicony i porośnięty. Często chronią się w rozpadlinach między podmywanymi korzeniami drzew. Do gęstej roślinności nadbrzeżnej wciągają większą zdobycz, by ją tam spokojnie zjeść (mniejsze zwierzęta pożerają od razu w wodzie). Mięso ryb zjadają razem z ościami. Jeżeli na brzegu znajdziemy rybie szkielety, to możemy być pewni, że to nie wydry tam ucztowały, lecz inne zwierzęta.
Wbrew temu, co się czasem sądzi, wydry zjadają nie tylko duże ryby. Badania dowodzą, że przeciętna długość upolowanych przez wydry ryb wynosi 10 - 20 cm, a ich waga na nie przekracza 200 g. Wprawdzie wydra potrafi złowić również rybę kilkukilogramową, ale zdarza się to rzadko. Dziennie potrzebuje ona tylko kilogram pokarmu. Ryby, w zależności od pory roku, stanowią od 45 do 65% wszystkich jej ofiar. Reszta to przeważnie płazy, czasem również raki, mięczaki, gady, drobne gryzonie, a nawet kaczki! W rzekach Puszczy Białowieskiej stwierdzono, że wiosną i latem ptaki mogą stanowić nawet 10% wszystkich upolowanych przez wydrę zdobyczy.
W menu wydry znajduje się aż 50 gatunków ryb. Ale bez obawy, rybom wydry nie zagrażają. To one same są zagrożone. W wielu krajach Europy (m.in. w Belgii, Holandii, Szwajcarii, zachodnich Niemczech) nie ma ich już prawie wcale. Dość dobrze mają się w środkowej części kontynentu, a zdecydowanie najlepiej na północy i wschodzie Europy. Nietrudno się domyślić, że ma to związek z przekształceniami środowiska.
W Polsce sytuacja nie jest teraz pod tym względem zła, w każdym razie znacznie lepsza niż jeszcze kilkanaście lat temu. Wydry są już prawie wszędzie. Najwięcej jest ich na północy (pojezierza) i wschodzie kraju, sporo również w Beskidach, Wielkopolsce i na Kujawach, najmniej w środkowej części kraju. W latach osiemdziesiątych, wedle oficjalnych danych, w całym kraju żyło 1200 wydr, ale niektóre źródła podawały, że najwyżej 700. Dla porównania: w XIX wieku na terenach Polski co roku odławiano 1000 wydr! To znaczy, że musiało ich być bez porównania więcej. Na szczęście zła tendencja się odwróciła. Na początku lat dziewięćdziesiątych wydra znalazła się w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt, ale już w 2001 r. została z niej wykreślona, a co więcej - trafiła na listę zwierząt chronionych częściowo. Oznacza to, że jeżeli gdzieś wydry będą wyrządzać duże szkody w stawach hodowlanych, można się starać o zgodę na ich częściowy odstrzał.
Nadmiar wydr nam jednak nie grozi. Badania wykazały, że na dziesięciu kilometrach linii brzegowej rzeki lub jeziora przebywają najwyżej dwie wydry. Znakują one granice swych terytoriów. Gdy jednak te granice zostaną przez inną wydrę naruszone, do walki na ogół nie dochodzi. Zwierzęta te potrafią z góry ocenić swoje szanse. To przeważnie wystarcza, by słabsza wydra się wycofała.
Wydry lubią się bawić. W swoich siedliskach mają specjalne zjazdy, po których zsuwają się do wody. Taka zjeżdżalnia może mieć nawet 100 m długości. Szczególnie chętnie jest wykorzystywana zimą, gdy pokrywa ją śnieg. Wydry lubią bawić się również na lodzie. Kiedy woda zamarznie, rozpędzają się, a potem nagłym ruchem podciągają przednie łapy pod siebie i puszczają się ślizgiem po lodzie. Potrafią w ten sposób przejechać kilka metrów. Doskonale pływają, w czym pomagają im spięte błoną palce oraz gibkie, wrzecionowate ciało zakończone długim, sprawnym ogonem. Rozwijają prędkość do 12 km/h, a pod wodą mogą przepłynąć 400 metrów. Obserwowano wydry, które pozostawały pod wodą nawet przez 4 minuty, ale przeważnie nie trwa to dłużej niż minutę. W poruszaniu się w mętnej wodzie pomagają im długie wąsy, które są narządami dotyku.
Spłoszone wydry kryją się do jednej z wielu swoich nor. Same ich nie kopią, lecz szukają gotowych, które czasem poszerzają. Bardzo często chronią się pod korzeniami drzew, zajmują też porzucone nory i żeremia bobrów. Do głównej nory prowadzą korytarze (1 - 3), a wejścia do nich znajdują się pod wodą. Najważniejsza komora w norze ma do 60 cm wysokości, 50 cm szerokości i jest wysłana trawą. Tam samica rodzi młode (najczęściej 2 - 4). Przez pierwszy miesiąc noworodki są ślepe. Po 50 dniach zaczynają jeść mięso, ale wciąż jeszcze dożywiają się mlekiem matki. Wtedy też zaczynają wychodzić z nory, pływać i nurkować. Po roku opuszczają terytorium matki i szukają własnego. Dojrzałość płciową osiągają po 2 - 3 latach życia, a do rozrodu przystępują co dwa lata. Nie ma pewności jak długo trwa ich ciąża. Niektórzy twierdzą, że 60 dni, inni, że aż 13 miesięcy. Wiadomo natomiast, że wydry mogą żyć nawet 15 lat, choć na wolności zdarza się to niezmiernie rzadko.
Wojciech Sobociński