PSTRĄG W STATYSTYCE


W ciągu ostatnich 10 lat do naszej „Parady rekordów” zgłoszono ponad 100 pstrągów potokowych. Ostatnie lata są pod tym względem coraz obfitsze, bo co roku przychodzi po kilkanaście zgłoszeń. Na początku kolejnego sezonu przyjrzyjmy się więc, jak łowimy największe pstrągi.




Najdłuższy ze zgłoszonych pstrągów  miał 78 cm przy wadze 4,15 kg. Najcięższy pstrąg, krótszy o centymetr, ważył aż 5,12 kg. 51 sztuk ważyło więcej niż 2 kg, a cztery sztuki więcej niż  4 kg. Wyodrębniła się już grupa łowców, którzy przysłali po kilka zgłoszeń. Zwykle mieszkają niedaleko łowiska i dobrze znają swoje wody, mogą więc polować na wypatrzony okaz. Tak właśnie postąpił łowca najdłuższego potokowca. Swoją zdobycz kusił przynętami przez dwa tygodnie.
Pstrągi wolno łowić wyłącznie na sztuczne muszki i przynęty spiningowe, co znacznie upraszcza statystykę. 29% okazów złowiono na muchę. W  2/3 przypadków był to streamer, następna w kolejności była  nimfa, bardzo rzadko zastosowano suchą muchę. Pozostałe 71% okazów wzięło na przynęty spiningowe. Najwięcej, bo aż  41% wszystkich zgłoszonych pstrągów, złowiono na woblery. Dobre były też obrotówki  (24%). Na dalszych miejscach znalazły się przynęty gumowe, a więc  twistery i rippery  oraz wahadłówki.
Oprócz wiernych imitacji naturalnego pokarmu, np. chruścika, strzebli, głowacza, pstrąga, trafiały się przynęty fluo, białe, czarne i czerwone. Wiele zależało od fantazji wędkarza, bo prawie połowa przynęt była wykonana przez łowcę. Uwagę zwraca znaczny udział trochę już zapomnianych obrotówek z gumową imitacją rybki typu Mepps Minnow. Takie zestawienie wabików zachęca pstrąga do ataku, bo rozbudza w nim nie tylko instynkt drapieżcy, ale też instynkt konkurencji i obrony terytorium.
Łowcy okazów stosowali przeważnie sprzęt sprawdzony i markowy, choć jeden z nich łowił  kijem o długości 2,1 m z włókna szklanego. Do zestawów spiningowych najczęściej używano żyłki o średnicy 0,18 - 0,22 mm (najgrubsza miała 0,30,  a najcieńsza 0,14 mm). Tylko w dwóch przypadkach zastosowano plecionkę.
Nasza statystyka potwierdza, że najkorzystniejszym miesiącem do polowań na potokowce jest sierpień. Wtedy wędkarzom sprzyja pogoda, a pstrągi są we wspaniałej kondycji. Dobre wyniki osiągano również w styczniu i lutym. Zimą najwięcej brań było w godzinach południowych, w lecie - wczesnym rankiem  i wieczorem.

Najlepsze pstrągowe łowiska
Na podstawie informacji, które napłynęły wraz ze zgłoszeniami do „Parady Rekordów”, sporządziłem mapę pstrągowych łowisk w Polsce. Wykonałem ją  na podkładzie hydrograficznym z zaznaczonym zasięgiem występowania pstrąga potokowego. Widać na niej wyraźnie,  że okazy łowiono w kilku zaledwie rejonach (nieliczne stanowiska pojedyncze nie zmieniają tego obrazu). Nie ma zgłoszeń z wielu obszarów zasiedlonych przez pstrągi. Świadczy to, że minęły już czasy wielkich pstrągów z małych nieznanych rzeczek. Łowisko bogate w okazy to teraz  znana duża lub średnia rzeka, dobrze zagospodarowana, gdzie ciągła obecność wędkarzy znacznie ogranicza rozmiary kłusownictwa. Można wyróżnić siedem takich rejonów: Pasłęka, rzeki Roztocza, San w okolicach Leska, górny bieg Nysy Kłodzkiej, środkowy bieg Bobru z Kwisą, Gwda z dopływami, rzeki Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.
Na początku lat dziewięćdziesiątych wielkie pstrągi, o wadze 3 - 4 kilogramów, łowiono w Pasłęce. Ostatnio bardzo dobre wyniki osiągane są w rzekach Roztocza, przy czym nie są to tylko Wieprz i Tanew. Następnym bankowym łowiskiem jest San poniżej Soliny. Zrzuty zimnej wody ze zbiornika zapewniają pstrągom bardzo dobre warunki termiczno-tlenowe. Inny charakter mają podkrakowskie rzeczki Dłubnia i Szreniawa. Są małe, jednak bardzo żyzne. Ze Szreniawy pochodzi najdłuższy ze zgłoszonych okazów, mający aż 78 centymetrów. Populacja ryb łososiowatych w Bobrze już się odbudowała. Zadecydowała o tym głównie poprawa stanu czystości wody. Rzeki Kotliny Kłodzkiej nie obfitują jeszcze w wielkie ryby,  ale na medalowego potokowca zawsze można tu liczyć. Rzeki Pomorza Zachodniego trochę zawodzą, wysoką pozycję utrzymują tylko Gwda z  Dobrzycą.
Z tego widać, duże pstrągi zgłaszane są tylko z kilku łowisk, pewno na innych też żyją kapitalne okazy.
Szymon Kamionka