BEZ ZADZIORU


Od kiedy wprowadzono w Polsce zasadę rozgrywania zawodów muchowych na żywej rybie, zaczęto na szeroką skalę stosować do wykonywania much haczyki bezzadziorowe. Początkowo wielu muszkarzy podchodziło z nieufnością do tej nowinki. Tylko na potrzeby zawodów doginali lub obłamywali zadzior. Szybko jednak okazało się, że jest to bardzo zawodny półśrodek. Tradycyjne haczyki zadziorowe mają na ogół krótkie żądło. Po zniszczeniu zadzioru znika element zabezpieczający taki haczyk przed wypadnięciem z pyska ryby. Stąd bardzo duża ilość spadów ryb ze zmodyfikowanych haczyków.


Zupełnie inaczej jest, jeśli wykonujemy sztuczną muchę na haczyku fabrycznie bezzadziorowym. Takie haczyki mają znacznie dłuższe i cieńsze żądło. Do skutecznego zacięcia, czyli wbicia haczyka w pysk ryby, wystarcza mniejsza siła niż przy haczykach z zadziorami. Dlatego przy takim samym zacięciu haczyk bezzadziorowy na ogół wbija się głębiej, co w połączeniu ze zwiększoną długością żądła daje w efekcie dobre trzymanie holowanej ryby. Tak więc wydłużone i głębiej wbite żądło z naddatkiem rekompensuje brak zadzioru. Wieloletnia już praktyka pokazuje, że skuteczność łowienia muchami wykonanymi na haczykach bezzadziorowych jest taka sama, a nawet lepsza, niż przy użyciu much wykonanych na tradycyjnych haczykach z zadziorami.
Stosowanie haczyków bezzadziorowych przyczynia się do ochrony ryb, które z powrotem wypuszczamy do wody. Nie tylko rana w pysku ryby jest mniejsza, ale i odczepianie trwa bez porównania krócej. Dzięki temu ryba szybciej wraca do wody, jest w lepszej kondycji, bo wędkarz nie musi tracić czasu na wyplątywanie muchy z siatki. Jest to ważne, zwłaszcza podczas zawodów muchowych, gdzie o przegranej może zadecydować każda zmarnowana minuta. W razie nieszczęśliwego wbicia haczyka w ciało ryby, co czasem się zdarza, każdy ma szansę docenić zalety haczyka bezzadziorowego.
Haczyki bezzadziorowe stosuję od wielu lat. Zarówno w łowieniu wyczynowym, jak i rekreacyjnym. Nawet duże nimfy, mokre muchy i puchowce nr 2 i 4 wykonuję na haczykach bezzadziorowych. I jeszcze nigdy tego nie pożałowałem. Nie jestem w tym, zresztą, odosobniony. Wykonuję muchy dla najlepszych muszkarzy w Polsce i wszyscy zamawiają je na haczykach bezzadziorowych. Ten do niedawna nowatorski trend staje się w coraz większym stopniu obowiązującym standardem. Powstają liczne komercyjne łowiska muchowe. Odcinki specjalne, gdzie nie wolno zabierać złowionych ryb. Na Sanie można już teraz stosować wyłącznie muchy z haczykami bez zadziorów. I taka jest przyszłość muszkarstwa w Polsce.
Jeśli ktoś jeszcze nie dowierza, że profesjonalny haczyk bezzadziorowy może być równie dobry, jak tradycyjny, niech koniecznie spróbuje użyć takich much. Gwarantuję, że się nie zawiedzie.
Łukasz Ostafin
Myślenice