ALE SANDACZ

Sandacz z Odry, z rejonu w którym jest jeszcze wiele ryb drapieżnych.
IMAGE

23 lipca złowiłem w Odrze pięknego sandacza. Tego dnia łowiłem w Kleniczkach, które położone są niedaleko wsi Klenica. Była prawie dziewiąta wieczorem kiedy nastąpiło branie, które zaciąłem.. Miałem zarzuconą wędkę z 10 cm uklejką zawieszoną na pojedynczym haczyku. Wcześniej miałem w tym miejscu kilka brań, ale kończyły się tym, że drapieżnik ściągał rybki z haczyka.

Kiedy zaciąłem drapieżnika skutecznie od razu poczułem, że to kawał ryby. Holowałem ją około 15 minut. Ryba kilka razy odchodziła od brzegu. Była silna, ale ją wyciągnąłem. Był to sandacz, który ważył 7,0 kilogramów i był długi na 92 centymetry.

Przy okazji chciałbym podziękować koledze z pracy, Tomkowi Bieńkowi, bo dzięki jego radom nabrałem wędkarskiego doświadczenia.

W dniu połowu było ciepło, bezwietrznie, a niebo było czyste. Temperatura powietrza wynosiła 27 stopni, a ciśnienie atmosferyczne było umiarkowane.

Krzysztof Kowalewicz