Zdjęcie znad wody

Odc. VOD KRAPKOWIC ZA OPOLE

Na Odrze jest 25 śluz. Wszystkich nie przepłynąłem. Pierwszy etap zakończyłem przed Wrocławiem w Ścinawie Polskiej, która położona jest na lewym brzegu odcinka Lipki – Oława.

IMAGE
Jeszcze jeden rzut oka na Krapkowice i płyniemy dalej.


Wybierając się na spływ miałem zamiar relacjonować, codziennie, każdy, pomiędzy spiętrzeniami, przepłynięty odcinek.  Chciałem pisać co się działo w konkretnym dniu, opisywać swoje spostrzeżenie, doświadczenia wędkarskie także zapisy z ekranu echosondy dotyczące głębokości i IMAGEukształtowania dnia. Odrę znałem. Łowiłem ryby w wielu miejscach, przez które teraz płynąłem. Nie sądziłem jednak, że zadanie to jest niewykonalne. Po pierwsze zawiódł bezprzewodowy internet sieci PLAY.

Od Koźla towarzyszy mi ciągły odgłos pobliskiego przemysłu. Trwa do późna w nocy, a kiedy powietrze jest wilgotne i dobrze przenosi dźwięk, odgłosy są uciążliwe. Widoki też nie pasują do nadbrzeżnej przyrody bo t
o nie wybuchy bomb tylko koksownia z Zdzieszowicach.

W większości miejsc nie miałem zasięgu. Po drugie to z pozoru łatwe zadanie dlatego okazało się niewykonalne, bo nawet po powierzchownym przyjrzeniu się rzece, uważam, że każdemu odcinkowi można książkę poświęcić.
IMAGE IMAGEZnaki nawigacyjne. Na lewym brzegu zielony, na prawym czerwony. Oznaczają ukryte pod powierzchnią wody niebezpieczne miejsca. Najczęściej są to zalane główki. Dla płynących ostrzeżenie, dla wędkarzy informacja: tutaj są ryby.

IMAGE IMAGE Trafiam na ładny odcinek rzeki. W pewnym miejscu ukazują się nabrzeża. W każdym bądź razie miały nimi kiedyś być. Dzisiaj to jedno wielkie złomowisko. Kolejny IMAGE posocjalistyczny niewypał. Z tego, nigdy nieczynnego portu miano wywozić cement, w sypkiej postaci, wyprodukowany w pobliskiej cementowni. Odra w tym miejscu jest bardzo ciekawa. Meandruje, ma różne głębokości, na dnie kamienie i żwir. Dobre łowisko drapieżników, ale wędkarzy nie widać. Nie ma też na brzegach stanowisk.

Z pozoru odcinki, pomiędzy spiętrzeniami, są do siebie podobne. Mają od 7 do 10 kilometrów. Brzegi są podobne ukształtowanie. Głębokości są inne, zależą od meandrów rzeki i to jest czytelne, ale w miejscach w których wydobywano piasek z dna, w tym rejonie zburzony jest porządek. Są większe doły, w innych miejscach nie spotykane ilości mułu, także mocno, nienaturalnie, podmyte skarpy brzegowe. Trafiają się odcinki bardzo dziko IMAGEwyglądające i takie jak przed Opolem i w samym mieście, także za nim w kierunku śluzy we Wróblinie, "ucywilizowane". Nie chciał bym tam wędkować, ale po nocnych spławach widać, że to rybne IMAGEodcinki. Przed  Opolem trafiłem na największe ilości kiełży do których ryby ciągną "jak w dym".

                                                                                                    Śluza Kąty.

Wystarczyło wyciągnąć kotwicę, która na chwilę usiadła w mule, żeby przykleiło się do niej pełno robaków, które świadczą o czystości wody i usprawiedliwiają wędkarzy narzekających na marne brania. Ryby mają moc naturalnego żarcia i nie w smak im trutka z woreczków foliowych, zwana zanętą. Teraz do niej najwyżej podpływają małe, głupie rybki.
Odra to rzeka z charakterem, specyficznym, niepowtarzalnym.
O tym w następnym spotkaniu. Teraz zapraszam do galerii ze zdjęciami.

Wiesław Dębicki

IMAGE Kolejna śluza. Groszowice - 144 kilometr biegu rzeki. Stare zdjęcie pochodzi z końca IXX w. Dokumentuje budowę tutejszego spiętrzenia. IMAGE Za Groszowicami Odra staje się szeroka i nurt bardzo się spowalnia. Teraz to typowy kanał bo oznakami
żerowania ryb widoczne są wyłącznie na środku koryta.


Szeroka rzeka wprowadza mnie w okolice Opola. Zanim ujrzę miasto widzę jak rzeka dzieli się. W lewo na jaz, którego koronę dobrze widać z głównego nurtu. O dnoga w prawo prowadzi na śluzę..
IMAGE
Odcinek prowadzący do śluzy ma zadbane brzegi i najbliższe otoczenia. Trawa wygolona, spacerowicze, rowerzyści...

IMAGE
Opole. Zbliżam się do śluzy.
Tutejszą śluzę budowano w 1893 roku. Właśnie z tego czasu pochodzi archiwalne zdjęcie.


IMAGE

IMAGE



Przepłynąłem śluzę w Opolu. Tuż za nią, w malutkiej odnodze, marina kajakowego towarzystwa. Zadbana, kolorowa, z kawiarenką pod parasolami.


Opole widziane z rzeki.
IMAGE IMAGE