Zdjęcie znad wody

RELACJA Z WYPRAWY

 
NA DORSZE...

Po przyjeździe rozpakowaliśmy się i zjedliśmy kolację. Następnego dnia rano powiedziano nam, że nie ma możliwości wypłynięcia na dorsze ponieważ na Bałtyku szaleje sztorm. Później pogoda się poprawiła i doczekaliśmy się jednak: „Jutro rano godzina szósta wypływamy”.
Rano smak morskiej przygody zaczyna się poprzez wejście na pokład łodzi, gdzie delikatna, orzeźwiająca bryza muska wszystkich śmiałków biorących udział w tej wyprawie. Na łodzi było nas 12 – stu, nie było tłoczno a i atmosfera dopisywała jak na grupę ludzi, którzy dopiero się poznali. Szyper zapytał się nas czy chcemy dłużej płynąć by przeżyć prawdziwą przygodę? Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że jak już tyle czekali to jeszcze jedna godzina nie zrobi różnicy.
Po dopłynięciu na miejsce szyper postawił jednostkę w dryf i zabawa się dopiero zaczęła. Pierwsze brania i pierwsze połowy to ładne kilku kilogramowe sztuki, holowanie trwało nawet po kilka, kilkanaście minut. Po pewnym czasie przyszła pora na posiłek, który każdemu smakował jak nigdy ze względu na wyśmienite brania, każdy miał już po kilka sztuk. Po jedzeniu każdy próbował jeszcze coś złapać, ja również. Tuż przed tym jak miałem składać sprzęt postanowiłem jeszcze raz spróbować. Wybierając delikatnie żyłkę nagle poczułem mocne uderzenie, więc zaciąłem. Siła z jaką ryba zaczęła walczyć była niesamowita. Tu człowiek czuje prawdziwe emocje zmagań z naturą. Wszyscy, którzy uczestniczyli w wyprawie przez ponad 15 minut obserwowali jak zmagam się z…? Właśnie nikt jej jeszcze nie widział. Dopiero po 15 minutach ryba osłabła i można było zobaczyć ją na lustrze wody. Jak się okazało, że był to łosoś o wadze około 10 kg. Było to ukoronowaniem wyprawy, na której złapałem swoją największą rybę w życiu. W trakcie spływania do portu oczyszczono nam ryby, które złowiliśmy.
Zmęczeni, ale szczęśliwi wracamy do hotelu by podczas długiego wieczoru dzielić się emocjami przeżytej przygody. W przyszłym roku muszę tam wrócić i przeżyć to jeszcze raz!
Paweł Giemza