BARSZCZ, KTÓREGO NIE POLECAMY


obrazekDo Polski barszcz sprowadzono w latach siedemdziesiątych. Na poletkach doświadczalnych w okolicach Krakowa, Zakopanego i Niedzicy osiągano plony dochodzące do 400 ton z hektara.

obrazek
Nad rzekami (choć nie tylko tam) wędkarze mogą się natknąć na dwie niebezpieczne rośliny: barszcz Mantegazziego i barszcz Sosnowskiego. Oba barszcze pochodzą z Kaukazu i mają nieprzyjemną właściwość: kontakt z nimi grozi poparzeniem.
Barszcz Mantegazziego, zwany też kaukaskim, sprowadzono do Europy w końcu XIX wieku. W Polsce jest od kilkudziesięciu lat uprawiany jako roślina ozdobna i miododajna. Na początku lat osiemdziesiątych zaczął się rozsiewać w sposób niekontrolowany. Zarasta głównie tereny nadrzeczne.
Barszcz Sosnowskiego został opisany dopiero w latach czterdziestych. W ZSRR uprawiano go jako roślinę paszową. Do Polski barszcz sprowadzono w latach siedemdziesiątych. Na poletkach doświadczalnych w okolicach Krakowa, Zakopanego i Niedzicy osiągano plony dochodzące do 400 ton z hektara. Zaczęto więc barszcz masowo uprawiać na kiszonki. Okazało się jednak, że krowy niechętnie go jedzą, mleko ma zły smak, a ludzie pracujący przy jego uprawie doznają poparzeń. Uprawy zaniechano około roku 1980, ale barszcz Sosnowskiego zdążył się dziko rozplenić wzdłuż Dunajca od Zakopanego po Jezioro Rożnowskie. Opanował okolice Arłamowa w Bieszczadach. Trafia się koło Krakowa, Bochni, Niepołomic, Sędziszowa Kieleckiego, Jędrzejowa, a nawet Wrocławia. Ciągle zajmuje nowe tereny. Nasiona barszczu spływają z wodą i są roznoszone na kołach pojazdów, dlatego pleni się on głównie wzdłuż rzek i potoków oraz na poboczach dróg.
Barszcz Mantegazziego i barszcz Sosnowskiego są tak do siebie podobne, że mylą je nawet botanicy, dlatego w praktyce nie ma potrzeby rozróżniania tych gatunków. Barszcz ma pierzasto podzielone liście ułożone w rozetę, pustą żeberkowaną łodygę i kwiaty uformowane w charakterystyczne baldachy. Na Kaukazie osiąga wysokość do 1,5 m, w Polsce przeciętnie 3,5 m (czasem 5 m). Łodyga może mieć u podstawy do 12 cm średnicy, a rozpiętość głównego baldachu kwiatowego dochodzi do 60 cm.
Dla ludzi barszcz jest najbardziej niebezpieczny w okresie kwitnienia, czyli w czerwcu i w lipcu. Dotknięcie barszczu, a nawet przebywanie w jego pobliżu, może wtedy doprowadzić do poważnych poparzeń. Ich przyczyną są pewne substancje (fachowa nazwa: furanokumaryny) zawarte w soku tej rośliny, we włoskach pokrywających jej liście i łodygi, a nawet w olejkach eterycznych. Wydzielanie szkodliwych substancji wzmaga się w czasie upałów. Nie parzą one skóry bezpośrednio, tak jak na przykład pokrzywa, ale uwrażliwiają ją na działanie promieni ultrafioletowych, co prowadzi do poparzeń słonecznych. Kontakt z barszczem jest szczególnie niebezpieczny dla osób o wrażliwej skórze (m.in. dzieci) oraz dla albinosów i piegowatych (!). U osób uczulonych poparzenia powstają także na zakrytych częściach ciała.
Pierwsze objawy poparzenia - zaczerwienienie i swędzenie skóry - występują po upływie od 8 do 24 godzin. Później mogą się pojawić pęcherze. Długi kontakt skóry z sokiem barszczu może doprowadzić do powstania ran i owrzodzeń.
Te miejsca na ciele, które zetknęły się z barszczem, należy jak najszybciej umyć wodą i mydłem, a przez następne dwa dni chronić je przed słońcem. Przy lekkich poparzeniach postępuje się tak samo jak przy poparzeniach słonecznych. W cięższych przypadkach niezbędna jest pomoc lekarza.o
Jarosław Kurek