JAK ZŁOWIĆ SZCZUPAKA

Zanim pierwszy raz zarzucimy wędkę, żeby złowić jakąś rybę, postarajmy się poznać jej zwyczaje.

Już na pierwszy rzut oka szczupak różni się od innych ryb. Ma wydłużony korpus, z przodu szpiczastą głowę, a z tyłu silne płetwy. Od razu widać, że może osiągnąć znaczną prędkość. Ta budowa ciała wskazuje również, że na długich dystansach nienajlepszy z niego pływak. Ubarwienie szczupaka jest charakterystyczne dla ryb, które siedzą w kryjówkach. Piękne złote plamy są położone na różnych odcieniach zieleni poprzecinanej czarnymi nieregularnymi wzorami. Można odnieść wrażenie, że to cień liściastego drzewa rzucany przez rozpalone słońce na soczystą ziemię. Trudno sobie wyobrazić lepszy kamuflaż. Duże oczy świadczą, że przy zdobywaniu pokarmu wzrok odgrywa u szczupaka bardzo ważną rolę. Jego paszcza jest pełna zębów pochylonych ku przełykowi, więc żywa ryba się z niej nie wydostanie. Szczupak atakuje swoje ofiary od dołu. Umożliwia mu to dłuższa żuchwa (szczęka dolna) oraz oczy skierowane bardziej w górę niż do przodu.

Wielkie zainteresowanie szczupakiem bierze się z kilku powodów. Doskonale reguluje on populację ryb planktono- i roślinożernych, które - jeżeli jest ich zbyt dużo - mocno zanieczyszczają wodę swoimi odchodami. Szczupak jest rybą niezwykle atrakcyjną dla wędkarzy. Tam, gdzie szczupaków dużo, wędkarze chętnie przyjeżdżają. Wpływa to na rozwój regionu, bo turystyka to ważne, a często jedyne źródło dochodu jego mieszkańców. Wreszcie mięso szczupaka o oryginalnym smaku jest poszukiwane zarówno przez gospodynie domowe, jak i restauratorów.

Szczupak to ryba stanowiskowa. Oznacza to, że nie pływa tu i tam, lecz przeważnie siedzi w miejscu; w takim, z którego może zaatakować przepływające niedaleko ofiary. Dobrymi jego kryjówkami są wszelkie nierówności dna, trzcinowy gąszcz, zatopione drzewa, leżące na dnie głazy, kamienne budowle. Szczupak zawsze atakuje w kierunku otwartej przestrzeni i najczęściej robi to jednym skokiem. Inne ryby wyczuwają jego obecność, szczególnie wówczas, kiedy już się szykuje do ataku. Dlatego starają się utrzymywać bezpieczny dystans. Na taką ostrożność szczupak ma jednak sposób. Przemieszcza się w toni bardzo powoli, wyłącznie za pomocą płetw piersiowych, i do ataku rusza dopiero wtedy, kiedy się znajdzie blisko swej ofiary. Robi to niezwykle dynamicznie, z prędkością 20 metrów na sekundę!


Szczupak atakuje nie tylko ryby. Zjada węże, myszy, kaczki, małe bobry i piżmaki. Smakołykiem są dla niego żaby. Podstawą jego diety jest ten pokarm, którego akurat jest najwięcej. To ważna wskazówka przy doborze przynęty! Ale w żołądkach szczupaków znajdowano również kapsle od butelek, spinki do włosów, zegarki, kamienie, liście... Stąd wziął się pogląd, że szczupak słabo widzi. To nieprawda. Oczy ma duże i widzi podobnie jak inne ryby, a to, że zaatakował przedmioty dziwne i niejadalne, daje się łatwo wytłumaczyć: znajdowały się w ruchu i w strefie jego skutecznych ataków.

Szczupaka można spotkać we wszystkich łowiskach, od górskich strumieni po słone morskie zatoki przy ujściach rzek. Wszędzie znajdzie dla siebie jakiś kąt, z którego wyskoczy na przekąskę, nawet w bystrym strumieniu, gdzie - wydawałoby się - tylko pstrąg może czuć się swobodnie. Jeżeli strumienie i potoki o górskim charakterze mają naturalne lub powstałe po regulacji odnogi, możemy być pewni, że w głównym nurcie wśród innych ryb spotkamy również szczupaka.

Podczas wiosennych wylewów wyciera się w spokojnej wodzie. Kiedy on podrośnie, a woda opadnie, zasiedli nurt rzeki. Im dalej od jej źródeł, tym prąd jest coraz wolniejszy, a tym samym szczupak ma więcej tarlisk i jedzenia, bo ryb spokojnego żeru też jest coraz więcej. Zajmuje stanowiska w zatokach i zakolach o spokojnej wodzie, a także wszędzie tam, gdzie są wsteczne prądy. W takich miejscach gromadzą się również inne ryby, bo nurt wytraca tu swoją siłę i przynosi duże ilości pokarmu.

Tymi samymi zasadami kieruje się szczupak w jeziorze - w rybnej okolicy musi mieć dobre stanowisko do ataku. Pamiętajmy: zawsze atakuje w kierunku otwartej wody. Będzie więc siedział w trzcinach i przyglądał się rybkom defilującym mu przed paszczą. Zaczai się w zielsku obok niewielkiego oczka niezarośniętej wody. Zajmie stanowisko na wlocie zatoczki i w jej głębi. Przywrze do dna obok kamieni i patyków.




Jezioro to tylko z pozoru woda stojąca. Niewidoczne prądy niosą plankton i żywiące się nim małe ryby. Tę szansę szczupak również wykorzysta. Będzie pływał pod ławicami ryb, a osiądzie w wybranym miejscu dopiero, jak się nimi naje.

Z wielu potocznych opinii o szczupaku na jedną warto zwrócić uwagę. Mówi ona, że szczupak nigdy nie atakuje lina, bo on rzekomo wydziela jakiś odstraszający zapach. Taka sama to prawda jak ta, że szczupaki mają słaby wzrok, a wzięła się z tego, że w żołądkach szczupaków liny znajduje się niezwykle rzadko. Powód znów jest prosty. Wiemy już przecież, że szczupaki atakują w kierunku otwartej przestrzeni. Nie mogą więc celnie zaatakować w gąszczu podwodnej roślinności, która jest naturalnym środowiskiem linów.

Największą aktywność w zdobywaniu pokarmu szczupak wykazuje po pierwszych jesiennych przymrozkach i zaraz po zejściu lodów. Jesienią przymrozki znacznie oziębiają wodę, a wtedy małe rybki zmieniają dotychczasowe stanowiska. Szczupak reaguje na to z lekkim opóźnieniem i zanim się dostosuje do nowych okoliczności, wędkarze mają niezłe żniwa. Wiosną zaś, przygotowując się do tarła, je dużo i z wielkim apetytem.

Pora pomówić o sprzęcie, który pozwoli nam szczupaka złowić. Przy zakupach znów musimy uwzględnić niektóre jego właściwości. Pierwsza: kości paszczy, w którą będziemy chcieli wbić haczyk, są bardzo twarde. Druga: szczupak najczęściej atakuje przynętę w pobliżu swojej kryjówki, a zaraz po ataku i zacięciu stara się za wszelką cenę do niej wrócić. Nie pozostawi nam więc dużo miejsca na hol. Trzecia właściwość: szczupak, nawet mały, jest bardzo silny i waleczny. Kiedy się już znajdzie na brzegu, wędkarz czasem nie może wyjść z podziwu. Jakim cudem tak niewielka ryba mogła stoczyć tak zaciętą walkę!

Szczupakowy kij powinien mieć długość od 2,1 do 2,4 metra. Zaspokoi to potrzeby wędkarza na każdym łowisku i prawie we wszystkich sytuacjach. Ważny jest tzw. ciężar wyrzutu. Jego wielkość powinna się mieścić w granicach 8 - 25 g, bo tyle waży większość szczupakowych przynęt. Dolnik musi być mocny, bo to on daje wędce siłę potrzebną do zacięcia i holu. Z kolei dobra szczytówka wpływa na komfort łowienia, zwiększa celność zarzucania, minimalizuje potrzebną do tego siłę, a także pozwala wyczuć pracę przynęty. Dlatego decydując się na kupno wędki uważnie wysłuchajmy rad sprzedawcy, a później w wybranej wędce przeciągnijmy żyłkę przez przelotki. Jeden koniec uwiążmy do lady, drugi owińmy wokoło dłoni i chwyćmy kij w miejscu, w którym się mocuje kołowrotek. Napinając żyłkę zobaczymy, jak się kij wygina. Wyczujemy też siłę potrzebną do ugięcia dolnika i nawet mając niewielkie doświadczenie z łatwością wyczujemy coś, co się określa jako „siłę wędziska”. Pod obciążeniem wędka powinna się wyginać stopniowo - najpierw szczytówka, a dolnik dopiero po dodaniu większej siły.

Kiedy się już zdecydujesz na jakiś kij, odłóż go. Nie ucieknie. Jak to mówią, prześpij się z pomysłem, a następnego dnia przejdź się po innych sklepach. Może znajdziesz coś bardziej interesującego Musisz bowiem kupić kij, który będzie ci leżał w ręku. Odrzuć sugestie o oplotach, modułach i firmowej marce. Kup ten kij, który razem z kołowrotkiem najprzyjemniej trzyma się w ręce.

Spiningowanie mocno kołowrotek obciąża. Musimy więc kupić taki, w którym są przynajmniej trzy łożyska podpierające kosz i mechanizm napędowy (korbkę z dwóch stron). Im więcej łożysk, tym pewniej obraca się mechanizm, ale nie należy też przesadzać, bo kiedy jest zimno, smar w łożyskach tężeje i korbką kręci się trudniej.

Przejdźmy teraz do sposobu podawania przynęty. Wiemy już, że szczupak atakuje swoje ofiary z dołu do góry. Sprzyja temu wysunięta żuchwa i szczególny układ oczu. Nie możemy wiec podawać mu przynęty przy dnie, bo albo jej nie zauważy, albo trudno mu będzie w nią uderzyć. Jest wiele ciężkich i bardzo ciężkich przynęt szczupakowych. Nie mają one jednak cały czas dotykać dna, lecz po nim szorować, naśladując w ten sposób raki, piskorze, kiełbie i inne ryby, na przykład miętusy. W pewnym momencie przynętę trzeba unieść nad dno, nawet o metr. Damy w ten sposób szczupakowi szansę na udany atak.

Wilk nie zaatakuje silnego karibu. Kot nie będzie tracił energii na gołębia, który jednym ruchem skrzydeł wzbije się na nieosiągalną wysokość. Biały niedźwiedź odpuści sobie czatowanie na fokę, bo ma ona płuca tak pojemne, że może przepłynąć do innej, nawet odległej dziury w lodzie. Drapieżniki są selekcjonerami, zabijają i pożerają przede wszystkim sztuki chore i słabe. Ciekawą historyjkę opowiedział mi znajomy właściciel stawów rybnych. Latem każdego ranka chodził wzdłuż grobli z podbierakiem i wyławiał zdechłe karpie, żeby nie psuły wody (to normalne, że ryby zdychają, kiedy żyją w tak ogromnym zagęszczeniu). Któregoś jednak roku w pobliżu stawów zagnieździła się para orłów bielików. Od tego czasu mój znajomy ma kłopot z głowy, bo to one teraz wybierają wszystkie zdechłe ryby. Atakują też te, które już się wykładają pod powierzchnią, a więc zdechną niebawem. Pod wodą taką samą rolę spełnia szczupak. Selekcjonuje chore zwierzęta.

Jednym z czynników prowokujących szczupaka do ataku jest zaburzenie rytmu ruchu. Chora ryba porusza się trochę inaczej niż zdrowa. Wędkarz to wykorzystuje stosując różne sztuczki, które zakłócają rytm pracującej przynęty. Ciągnie ją więc przez pewien czas w jednostajnym tempie, po czym zmienia jej akcję ruchem szczytówki lub szybszym obrotem korbki. Czasem wystarczy nawet trącić palcem żyłkę.

Waldemar Rychter