KLEJENIE BIALYCH ROBAKÓW


obrazekIm dalej łowimy, tym większy problem z nęceniem. W metodzie odległościowej  zanętę podaje się na łowisko procą. Łatwiej jednak celnie zarzucić wędkę niż trafić zanętą w upatrzone miejsce.


obrazek
Kiedy chcemy nęcić robakami przy dnie, musimy je najpierw skleić. Są bowiem lekkie i gdybyśmy je chcieli rzucać luzem używając do tego nawet bardzo mocnej procy, nie polecą dalej niż na kilkanaście metrów. W wodzie będą wolno opadać, a to nie zawsze jest  pożądane.
---Klej do robaków ma postać proszku, z zapachem lub bez. Robaki się nim posypuje, a później skrapia wodą, najlepiej za pomocą spryskiwacza. Pod wpływem wody proszek staje się lepki i już po chwili z luźnych robaków można formować kule. W zależności od tego, ile proszku użyjemy, robaki pozostaną zlepione przez krótszy lub dłuższy czas. Ponieważ żaden producent nie określa precyzyjnie, jaką ilością proszku należy robaki posypać, musimy do tego dojść doświadczalnie. Dodajemy stopniowo proszek i sprawdzamy, czy robaki są już dostatecznie sklejone. Po kilku razach nabierzemy wyczucia i wprawy.
obrazekKlej ma tę zaletę,  że posypane nim robaki mogą się swobodnie poruszać, dopóki się ich nie zwilży wodą. To sprawia, że przez cały dzień wędkowania są w dobrej kondycji, a jeżeli nie zostaną zużyte, to można je przechować nawet przez kilka dni.
Do klejenia białych robaków służy również guma arabska. Jest bardziej lepka i daje się nią sklejać nie tylko robaki, ale również inne sypkie składniki zanęty. Dzięki temu kule z robakami można dociążać żwirem i nęcić nimi w miejscach o znacznej głębokości  i w szybkim nurcie.
Guma arabska ma postać płynu. Po dodaniu go do zanęty natychmiast ją spaja. Dlatego należy ją dodawać tylko do takich składników (żwir, zanęta, białe robaki), które w krótkim czasie znajdą się w łowisku.
W czasach, kiedy o klejach do robaków nikt jeszcze nie słyszał, wędkarze radzili sobie w inny sposób. Do formowania kul używali między innymi gęstego karmelu. Sporządzano  go z popularnych cukierków, tzw. krówek. Przed wyjazdem na łowisko należało krówki stopić w garnku nad ogniem uważając, by ich nie obrazekprzypalić. Na łowisku karmel nakładało się do niewielkiej miski, a potem dodawało białe robaki. Oba składniki należało dobrze ze sobą wymieszać. Z tak powstałej masy nabierało się odpowiednią porcję i obtaczało w tartej bułce, by kula nie przywierała  do dłoni ani do procy. W razie potrzeby dodawano żwir.
Stosowanie karmelu w charakterze kleju nie jest obecnie popularne. Ale nie należy o nim zapominać, chociażby z tego powodu, że klej i guma arabska nie zawsze są dostępne. Natomiast krówki można kupić niemal w każdym sklepie spożywczym i jest to doskonały dodatek do zanęty leszczowej.
Wszystkie kleje najpierw robaki sklejają, a  później w wodzie je uwalniają. Wędkarz musi wiedzieć, po jakim czasie klej się w wodzie rozpuszcza, bo właśnie wtedy zaczyna się właściwe nęcenie. Dlatego małą kulkę sklejonych robaków trzeba wrzucić pod nogi, na płytką wodę. Od momentu, kiedy zaczną się uwalniać, należy ze zdwojoną uwagą spoglądać na  spławik.
Krzysztof Wawer