ZIMOWA ODMIANA NIMFY


obrazekNa pierwsze w sezonie pstrągi potokowe wybieram się ze ślajzurami i puchowcami. Bywa jednak, że kilkustopniowy mróz utrudnia wędkowanie metodą streamera. Kto się kiedyś zmagał z linką zamarzającą w przelotkach,  ten wie, że to nic przyjemnego, a nawet może się skończyć złamaniem muchówki. Wtedy łowię krótko prowadzoną nimfą. Jednak zimowa odmiana nimfy nieco się różni od tej, jaką stosujemy późną wiosną i latem.


obrazek
Zmiany są konieczne, choćby dlatego, że na przełomie zimy i wiosny pstrągi zajmują inne stanowiska. Woda jest zimna, więc są mało  aktywne. Stoją w głębokich miejscach o słabym prądzie,  bo w zimnej wodzie tlenu jest pod dostatkiem. Przeszukuję więc głębokie końce płani, wsteczne prądy,  zawirowania, spokojne nurty za dużymi głazami, a nawet przybrzeżne zastoiska. Krótko mówiąc: szukam pstrągów wszędzie tam, gdzie latem spodziewałbym się zastać co najwyżej klenia.
obrazek Nimfy prowadzę jak najbliżej dna. Można to robić rozmaicie. Mój ulubiony sposób to dość mocno dociążona nimfa prowadząca, a nad nią lekka nimfa jako skoczek. Obie nimfy idą przy dnie. Nimfę skoczka wiążę na 10-centymetrowym troku jakieś 20 - 30 cm nad nimfą prowadzącą.  Taki zestaw prawie wcale się nie plącze, a dobrze ściąga skoczka do dna.
obrazek Prowadząc ciężką nimfę w wolnym prądzie, trzeba się liczyć z tym, że zestaw będzie zahaczał o dno.  Przytrzymywanie nimf jest czasami niemożliwe, wtedy  pozostaje tylko jeden sposób: trzeba  lekko pociągnąć   zestaw z prądem. Najlepiej robić to po łuku, lekko w poprzek słabego prądu wody. Wtedy nawet słaby nurt napiera na przypon i podnosi  nimfy nieco ponad dno. Pewnym problemem może być rozpoznawanie brań, ale radzę sobie z tym w bardzo prosty sposób. Jeżeli zaraz po przytrzymaniu zestaw rusza i spływa dalej, to uznaję, że mucha się zaczepiła o kamień. Gdy się zatrzymuje dłużej,  to zacinam.
---
obrazekNa  początku sezonu pstrągowego moimi podstawowymi nimfami są imitacje larw dużego bezdomkowego chruścika hydropsyche. Prawie każdy potokowiec złowiony w lutym i w marcu ma żołądek wypchany charakterystycznymi zielonkawymi larwami. Imitację hydropsyche  podaję razem z glajchą lub różową nimfą. Trudno wyjaśnić dlaczego, ale właśnie o tej porze roku pstrągi bardzo lubią różowe nimfy. Jeśli akurat mają inny gust,  to do pary z hydropsyche zakładam imitację larwy chruścika domkowego lub skuteczną w każdej sytuacji brązkę ze złotą główką.
Wiele z tych nimf wykonuję w wersjach z obfitymi puchowymi lub włosianymi ogonkami. Kiedy je przytrzymuję  w wolnym nurcie, pracują jak puchowe lub małe streamery.  Krótko mówiąc,  naśladują drobne rybki i pijawki. A przełom zimy i wiosny to przecież czas, kiedy w diecie pstrągów ryb i pijawek jest więcej niż zwykle.
O tej porze roku skuteczne są duże nimfy. Dlatego najczęściej używam  much wykonanych na haczykach nr 6 - 10. Jeżeli brań nie ma, to sięgam po modele o dwa rozmiary mniejsze.
obrazekPodczas łowienia na mrozie metodą krótkiej nimfy kilka ostatnich metrów linki natłuszczam smarem do linek stosowanym przy łowieniu na suchą muchę. W łowieniu to nie przeszkadza,  a  znacznie zmniejsza  ryzyko, że linka  przymarznie do przelotek. Na wszelki wypadek co jakiś czas sprawdzam, czy się swobodnie przez nie przesuwa. Gdybym tego zaniedbał, podczas zacięcia ryba mogłaby się zerwać.
Nieodżałowanej pamięci Antoni Tondera nauczył mnie, aby łowiąc pstrągi metodą krótkiej nimfy zacinać wyłącznie z kołowrotka. Wcześniej, wzorem wielu podpatrywanych nad wodą muszkarzy, przy łowieniu na nimfy kontrolowałem napięcie linki palcem wskazującym prawej ręki. Wystarczył jednak moment roztargnienia lub zbyt nerwowa reakcja na branie i było po pstrągu. Nie pomagało nawet wiązanie przyponów z żyłki o średnicy 0,20 mm. A wszystko przez tani obrazekkołowrotek z byle jaką grzechotką w roli hamulca. Problem przestał istnieć, kiedy do muchówki założyłem kołowrotek z bardzo precyzyjnym hamulcem. Odtąd  siłę hamowania mogę regulować stosownie do wytrzymałości przyponu.
Łukasz Ostafin
Myślenice

Tel. do p. Łukasza Ostafina 0 605 23 48 40