I WYWIEDŹ PSTRĄGA NA POKUSZENIE

obrazek
Imitacją larw żyjących w wodzie są nimfy, a larw w momencie przeobrażenia także mokre muchy typu spider. Stadium rozwojowe po przeobrażeniu z larwy, nazywane subimago, imituje sucha mucha typu


obrazek
Niejeden muszkarz marzy o tym, by skusić największego w okolicy pstrąga, który od lat kryje się w głębokim i niedostępnym miejscu. Marzenie to może się spełnić podczas rójki jętek majowych. Gdy te owady się roją,  do powierzchni wychodzą nawet te pstrągi, których żadna inna zdobycz nie wywabiłaby z głębiny. Jeżeli więc nad wodą widać jętki majowe, warto zabrać się do obławiania dużą suchą muchą powierzchni nad najgłębszymi dołami, również nie można popuścić takim rewirom rzeki, do których nie byliśmy w stanie dotrzeć ze streamerem lub nimfą.

---Majowe jętki występują w wielu odmianach. Do życia potrzebują  czystych wód, dlatego nad naszymi rzekami spotyka się je coraz rzadziej. W północnej i zachodniej Polsce występują rzadko. Niemal wcale nie widać ich już nad Dunajcem (duże, jaskrawożółte jętki rojące się późną wiosną na pienińskim odcinku tej rzeki należą do innego gatunku i ryby się nimi nie interesują). Najwięcej jętek majowych spotyka się  nad Sanem i jego dopływami. Ich rójka trwa od dwóch do trzech tygodni, zazwyczaj między połową maja a połową czerwca. Najwcześniej roją się na zachodzie Polski, a najpóźniej w Bieszczadach. Tam widać je dopiero w czerwcu, a zdarza się, że ich wyloty trwają aż do sierpnia. Szczyt rójki przypada zwykle na wczesne godziny obrazekpopołudniowe, ale niewielkie ilości jętek roją się wcześnie rano i późnym wieczorem.
Zależnie od odmiany i wody, w której żyją, jętki majowe mają rozmaite odcienie. Od przybrudzonej bieli przez szarość, delikatny seledyn, żółć, oliwkę, aż do złotawego brązu. Dlatego rodzina sztucznych much określanych mianem Mayfly jest spora, a liczbę tę pomnaża jeszcze możliwość imitowania różnych stadiów rozwojowych tego owada.
Imitacją larw żyjących w wodzie są nimfy, a larw w momencie przeobrażenia także mokre muchy typu spider. Stadium rozwojowe po przeobrażeniu z larwy, nazywane subimago, imituje sucha mucha typu dun z charakterystycznymi szerokimi skrzydełkami. Moment przeobrażenia jest dla jętek krytyczny, ponieważ pstrągi i lipienie polują zarówno na obrazekwypływające do powierzchni larwy, jak i podrywające się z wody subimago. Owady, które ten okres przeżyją, masowo osiadają na pobliskich drzewach i tam przeobrażają się w owady doskonałe - imago. W ostatniej fazie swojego życia jętki odbywają lot godowy nad wodą, osiadają na niej, składają jaja i giną. Formę imago imitują dwa rodzaje much suchych. Tak zwane spinnery z pionowo ustawionymi skrzydełkami naśladują jętki składające jaja, a muchy typu spent, ze skrzydełkami poziomo rozłożonymi na boki, udają martwe owady spływające z wodą po złożeniu jaj.
Różnorodność ubarwienia i skomplikowany cykl rozwojowy jętki majowej powoduje, że nie wystarczy mieć w pudełku jedną lub dwie muchy z rodziny Mayfly. Żeby łowić skutecznie, używam takich much, które kolorem upodabniają się do owadów widocznych nad wodą. Potem przydaje się cała gama much, które zakładam na przypon stosownie do  obrazekokoliczności. W ciągu dnia, jeżeli nie widać jętek ani na powierzchni, ani nad wodą, łowię przeważnie na nimfę. W pierwszym tygodniu rójki i na początku wylotu (we wczesnych godzinach popołudniowych) najskuteczniejsze są imitacje klasyczne typu dun. Jeżeli jętki unoszą się nad wodą, a mimo to ryby ignorują taką muchę spływającą po powierzchni, sięgam po metodę mokrej muchy. Zakładając np. nimfę jako muchę prowadzącą, a jako skoczka mokrą imitację jętki, mogę polować na pstrągi zbierające spod powierzchni larwy, które się  przepoczwarzają. W drugim i trzecim tygodniu rójki oraz późnymi popołudniami i wieczorami ryby chętniej atakują imitacje typu spinner. Spenty zakładam tylko o zmierzchu lub na sam koniec rójki, kiedy najwięcej martwych jętek spływa z wodą.
Nimfy i mokre muchy wykonuję na typowych prostych haczykach 2X - 3X nr 6 - 8. Za najlepszą nimfę naśladującą larwę jętki majowej uważam muchę z tułowiem z sierści zająca oraz ogonkiem i pochewką wykonanymi ze sterówki bażanta. Tułowie mokrych much typu spider sporządzam z dobranej kolorystycznie  wełny, a ogonki i jeżynki z piór piersiowych kaczora krzyżówki.
W przypadku much suchych zazwyczaj jest problem z doborem haczyka. Musi on być wykonany z cienkiego drutu i mieć przedłużony trzonek, a na naszym rynku takich modeli raczej się nie spotyka. Bardzo dobre imitacje można wykonać na standardowych haczykach nr 6 - 10, jednak dla zachowania proporcji tułów muchy trzeba wtedy znacznie przedłużyć poza trzonek. Zazwyczaj tułów wykonuję owijając jedwabiem pasek pianki. Czasami doskonały efekt można uzyskać podbarwiając piankę i zaznaczając segmenty tułowia kontrastową owijką. Można też przedłużać tułów  za pomocą dobranego kolorystycznie pióra siodłowego krzyżówki z promieniami zaczesanymi w dół i związanymi w dolnej części stosiny. Rozcapierzone promienie, pozostawione po odcięciu końcówki pióra, tworzą charakterystyczny rozdwojony ogonek. Wykonując muchę na haczyku o normalnej długości trzonka, należy  tułów jętki lekko wygiąć  ku górze.
---Podstawowym materiałem na skrzydełka much typu dun są pióra piersiowe kaczora krzyżówki. Zależnie od potrzeb można użyć odpowiednio dobranych piór  naturalnych albo farbowanych. W muchach typu spiner i spent skrzydełka sporządza się także z piór siodłowych koguta, pęczków promieni, rozmaitej sierści oraz szarych i barwionych piórek CDC.
---Jeżynki wykonuję z jarzębiatych piór koguta. Czasami, dla lepszego efektu kolorystycznego, robię jeżynkę podwójną, dając z przodu szyjne pióro krzyżówki. W katalogach spotyka się także muchy z jeżynkami poziomymi (tzw. parachute).
---Ogonek, najlepiej rozdwojony, wykonuję z promieni sterówki bażanta lub pióra siodłowego krzyżówki.
obrazek
Łowienie na wielką imitację jętki majowej to niezapomniane przeżycie, bo zazwyczaj jest to polowanie na upatrzony okaz. I choć coraz rzadziej mam okazję łowić pstrągi właśnie na tę przynętę, to wiosną  zawsze mam w pudełku kilka nakrapianych majówek. Na wszelki wypadek.
Łukasz Ostafin