Zdjęcie znad wody

LICZY SIĘ SKUTECZNOŚĆ

 
obrazek

Ten haczyk nie pochodzi ze zbioru eksponatów wędkarskich i rybackich Toruńskiego Muzeum Etnograficznego. Ściągnęli go strażnicy PZW z nadbużańskiej samołówki zastawionej na suma. Do haka przymocowana jest półtorametrowej długości pleciona linka żelazna, którą kłusownicy przywiązują do rosnącego nad brzegiem drzewa. Na hak zakładają dużego krąpia albo półkilogramowego leszcza.

Patrząc na wytrzymałość tego narzędzia połowu nasuwa się pytanie, czy są jeszcze w Bugu tak duże ryby, które połakomią się na ten zestaw? Być może kiedyś otrzymamy na nie odpowiedź, ale już dzisiaj można się domyśleć, że nikt tego nie robi na darmo.

Nad Bugiem krążą opowieści o gigantycznych sumach. Jeden z nich (jest to informacja wiarygodna) leżał zdechły na brzegu. Było to w połowie lat sześćdziesiątych. Naoczni świadkowie mówili,  że był dłuższy od dłubanki, czyli mierzył ponad trzy metry!

Dzisiaj nad Bugiem nawet młodzi wędkarze zawsze zarzucają jedną wędkę zrobioną z jałowca i z żyłką zero siedemdziesiąt albo nawet jedynką.