METHOD FEEDER NOWOCZESNE, ALE STARE

Na łowiskach zapanowała nowa, stara technika, a dokładnie mówiąc stary pomysł w bardzo nowoczesnym wykonaniu. Stosuje się ją na komercyjnych łowiskach karpiowych z bardzo dobrymi efektami. Dla przykładu wędkarz łowiący Method Feeder ma przez kilka godzin 70 kg ryb, a jego sąsiedzi z tradycyjnymi zestawami i nieśmiertelną kukurydzą na haczyku mają, w tym czasie, jednego, dwa karpiki. Jest więc o czym mówić i propagować.



obrazek

Zasada w tej technice wędkowania to podanie zanęty i przynęty możliwie najbliżej siebie. To już znamy, a nowoczesność bierze się z technicznych udoskonaleń i rozwiązań których dotychczas nie znaliśmy oraz z doskonałych zanęt i przynęt, które o wiele lepiej wabią ryby od dotychczas używanych zanęt opartych na naturalnym pokarmie.

obrazek
Do podania przynęty i zanęty w łowisko służy plastikowa paletka z ołowianym obciążenie. Kosztuje 13 zł. Producentem jest angielski Drenan i to jest wysoka jakość. Tą paletkę okleja się zanętą, a w zanętę wciska haczyk z przynętą.

obrazek
obrazek

Żeby porcja miała opływowy kształt paletkę kupuje się ze specjalnym pojemnikiem (kpl 35 zł). W pojemniku układa się przypon z przynętą, zasypuje zanętą i dociska paletką. Oczywiście przez paletkę przewleczona jest linka główna do której, poprzez stoper, uwiązany jest przypon.
obrazek
Przynętą może być wszystko, na co dotychczas łowiliśmy karpie, ale syntetyczne ziarna, kukurydza, robaki, pellet są nasączone tak mocnymi atraktorami, ze ich efektywność jest niezaprzeczalnie wyższa od naturalnego pokarmu.



obrazek

Przynętę można zakładać na haczyk w sposób tradycyjny, nabijając ją. Jednak przy karpiach większą skutecznością wykazują się przypony włosowe. Tylko jak na włos założyć jeden okruch pelletu lub małe ziarenko kukurydzy? Otóż i na to znaleziono sposób. Jest to rozwieracz gumek (35 zł). Wkłada się w przyrządzik lateksową tulejkę, rozciąga i wówczas można włożyć ziarno pelletu lub sztucznej kukurydzy.


obrazekobrazek

Dobrze jest zanęcić łowisko. Do tego celu służy podajnik w kształcie lotniczej bomby. Wsypujemy w niego pellet i zarzucamy. W momencie w którym dotknie powierzchni otwiera się. Słowem punktowe nęcenie.
Podajnik to bardzo czułe urządzenie. W handlu występują modele różnych producentów. Zawsze dobrze działający, niesprawiający żadnych kłopotów jest angielski produkt, drogi (60 zł), ale warto ponieść ten koszt.


obrazek


Pellet jest podstawowym składnikiem zanęty. Są krajowe (nie wiem czy robione w Polsce, wydaje mi się, że są tylko konfekcjonowane) i zagraniczne, głównie angielskie i holenderskie. Są dobre chociaż rozpiętość cen jest ogromna, od 17 do 70 zł za kilogram.

Z praktyki i wiedzy, którą przekazują zawodowi wędkarze sporządzanie zanęty z pelletu jest proste. Można mieszać z sobą pellety truskawkowe i oparte halibucie lub krewetkach. To działa i na dodatek działa dobrze. Sprawa jednak w uzyskaniu dobrej konsystencji.


obrazek

Tworząc mieszankę należy wziąć w odpowiednich proporcjach pellety o różnej granulacji. Tutaj wtórną sprawą jest zapach i smak. Zanęta, którą oblepimy paletkę musi rozpuścić się w miarę szybko. Ma stworzyć chmurę zanętową w której pozostanie haczyk z przynętą.


obrazek

Mieszankę, którą zrobimy z różnych pelletów zalewamy wodą. Oczywiście oszczędnie i cały czas mieszamy. Najszybciej rozpuści się pellet najmniejszej granulacji. Tak długo mieszamy, żeby utworzyć w miarę jednolitą kleistą masę w której widać będzie najgrubszy pellet nadszarpnięty wodą.

Żeby nie być gołosłownym odsyłam Czytelników do artykułu, który ukazał się w „WP” przed kilkunastoma latami. Poświęcony jest sprężynom zanętowym wśród których jedna zasługuje na szczególna uwagę. To samoróbka nazywana, nie wiedzieć dlaczego CUMEL. Taka nazwa się przyjęła i już. Cumel jest niczym innym tylko dzisiejszym Method Feeder. Pierwotnie był do karpi, później się okazało, ze doskonale sprawdza się przy leszczach i innych rybach spokojnego żeru.

Wiesław Dębicki

SPRĘŻYNY ZANĘTOWE