Zdjęcie znad wody

INFORMACJA O DOSTĘPIE DO WODY

Informacja o dostępie do wód przydatnych do wędkowania.

Czy dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej uprawniony do rybactwa na wodach objętych powszechnym korzystaniem jest zobowiązany udzielić wędkarzowi informacji o dostępie do tych wód, w tym o  własności gruntów przylegających do  wód?

obrazek
Rozstrzygając przedstawione zagadnienie prawne należy przede wszystkim wskazać, w jakich okolicznościach dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) jest uprawnionym do rybactwa w rozumieniu ustawy z 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz.U. z 1999 r. nr 66, poz. 750 ze zm.). Ustawa ta definiując uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim wskazuje na:
- organ administracji publicznej wykonujący uprawnienia właściciela wody w zakresie rybactwa śródlądowego; takim organem jest dyrektor RZGW, albo
- osobę władającą obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właściwym organem administracji publicznej.
   Z tą regulacją korespondują przepisy art. 13 ust. 1b i 1c ustawy z 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz.U. z 2005 r. nr 239, poz. 2019 ze zm.), które do rybackiego korzystania z wód sztucznego zbiornika wodnego usytuowanego na publicznych śródlądowych wodach powierzchniowych płynących uprawniają dyrektora RZGW, ale wtedy, gdy utrzymanie i gospodarowanie wodą w tym zbiorniku należy do jego zadań. To jest sytuacja zbiornika zaporowego na rzece. Dyrektor RZGW może, ale nie musi, zawrzeć umowę użytkowania rybackiego obwodu obejmującego ów zbiornik. Jeżeli takiej umowy nie zawrze, to on będzie uprawnionym do rybactwa na zbiorniku zaporowym, ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami prawnymi. Jeżeli zatem wędkarz chce wędkować na takim zbiorniku, to obowiązuje go zasada wyrażona w art. 7 ust. 2 ustawy rybackiej – musi uzyskać zezwolenie od uprawnionego do rybactwa, czyli od dyrektora RZGW.
   Aby faktycznie móc wędkować, wędkarz musi mieć dostęp do wody. Dyrektor RZGW nie musi mu zapewnić dostępu do wody, gdyż zapewnienie takiego dostępu nie jest obowiązkiem uprawnionego do rybactwa, lecz jest obowiązkiem właściciela nieruchomości przyległej do wód. Odpowiednia regulacja prawna znajduje się w art. 28 ust. 2 i 3 Prawa wodnego, które stanowią, że właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym korzystaniem jest obowiązany zapewnić dostęp do wody w sposób umożliwiający to korzystanie. Jeżeli właściciel nieruchomości nie wykonuje tego obowiązku, to wójt, burmistrz albo prezydent miasta wydaje decyzję administracyjną wyznaczającą części nieruchomości umożliwiające dostęp do wody. Właścicielowi nieruchomości przysługuje za to odszkodowanie z budżetu gminy.
   Warto zauważyć, że regulacje art. 28 ust. 2 i 3 Prawa wodnego stanowią prawem przewidziany wyjątek od generalnej zasady wykonywania własności ujętej w art. 140 kodeksu cywilnego (k.c.). Zgodnie z jego treścią właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, ale – jak stanowi ten przepis – “w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego”. Gdyby nie było art. 28 ust. 2 Prawa wodnego, to właściciel nieruchomości mógłby się sprzeciwić korzystaniu przez wędkarzy z jego nieruchomości, powołując się właśnie na art. 140 k.c. Ponieważ jednak ten przepis jest, to on wyznacza owe granice wykonywania prawa własności. Nie oznacza to, że wędkarze mogą chodzić gdzie chcą, mogą korzystać tylko z takich części nieruchomości,  jakie właściciel nieruchomości wyznaczy, a jeżeli właściciel tego nie uczyni, uczyni to za niego wójt, burmistrz lub prezydent miasta wydając odpowiednią decyzję administracyjną wyznaczającą takie części.
Proste spojrzenie na art. 28 ust. 2 i 3 Prawa wodnego i art. 140 k.c. prowadzi do wniosku, że zapewnienie dostępu do wody jest stosunkiem prawnym  występującym między osobami zamierzającymi korzystać w sposób powszechny z wód, w tym wędkarzami, a właścicielami nieruchomości, które przylegają do wód objętych powszechnym korzystaniem. Dyrektor RZGW uprawniony do rybactwa na wodzie objętej powszechnym korzystaniem nie jest uczestnikiem tego stosunku prawnego i nie do niego należy ułożenie stosunków między tymi osobami a właścicielami nieruchomości. W tym miejscu analizy pojawia się zagadnienie prawne: czy na przykład wędkarz może zapytać dyrektora RZGW, jak się ma dostać nad wodę i w jakim miejscu może wędkować, a jeżeli takie miejsca nie zostały wyznaczone – kto jest właścicielem nieruchomości przylegającej do wody. Zapytać, oczywiście, może zawsze, a problem prawny tkwi w tym, czy dyrektor RZGW ma prawny obowiązek udzielenia odpowiedzi i jaki ma być stopień szczegółowości tej odpowiedzi, innymi słowy, czy dyrektor RZGW musi ustalić, kto jest właścicielem nieruchomości przylegającej do wody i poinformować o tym wędkarza, czy też wystarczy, aby poinformował wędkarza o obowiązujących przepisach, pozostawiając wędkarzowi ustalenie we własnym zakresie, kto jest właścicielem nieruchomości i ewentualne wdanie się z tym właścicielem w spór, który może zakończyć się decyzją wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Ani Prawo wodne, ani ustawa rybacka kwestii tej nie rozstrzygają. Pojawia się zatem pytanie, czy rozstrzygnięcia można szukać w ustawie z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (DzU nr 112, poz. 1198 ze zm.). Praktycznie chodzi o to, czy informacja o możliwości dostępu do wody jest informacją publiczną. Sama definicja informacji publicznej zawarta w art. 1 ust. 1 wskazanej ustawy ma charakter wyraźnie tautologiczny, wynika z niej bowiem, że informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych. Czy zatem informację o stosunkach własnościowych na nieruchomościach można uznać za informację publiczną, czy też niejako “z definicji” jest ona informacją o sprawach prywatnych?
Wydawałoby się, że trafna jest druga ze wskazanych możliwości. Tymczasem to nie jest takie proste. Czym bowiem jest wędkowanie jako jedna z postaci amatorskiego połowu ryb? Otóż jest fragmentem powszechnego korzystania z wód w rozumieniu art. 34 Prawa wodnego, który stanowi, że każdemu przysługuje prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych, morskich wód wewnętrznych wraz z morskimi wodami wewnętrznymi Zatoki Gdańskiej i z wód morza terytorialnego, w zakresie ograniczonym do:
- zaspokajania potrzeb osobistych, gospodarstwa domowego lub rolnego, bez stosowania specjalnych urządzeń technicznych,
- wypoczynku, uprawiania turystyki, sportów wodnych,
- amatorskiego połowu ryb, aczkolwiek tu z zastrzeżeniem “na zasadach określonych w przepisach odrębnych”, przez co należy, rzecz jasna, rozumieć ustawę rybacką i przepisy wykonawcze do niej.
 Czym w kategoriach prawnych jest amatorski połów ryb? Można utrzymywać, że jest rodzajem publicznego prawa podmiotowego, właśnie publicznego, a nie prywatnego, ponieważ to państwo przyznaje każdemu prawo do wędkowania w wodach objętych powszechnym korzystaniem, pod warunkiem przestrzegania wymagań określonych przepisami rybackimi (karta wędkarska, zezwolenie uprawnionego do rybactwa, podporządkowanie się przepisom ochronnym dotyczącym m.in. wymiarów ochronnych, czasów ochronnych, dozwolonych metod połowu itd.). Jeżeli tak, to dojście i miejsce wędkowania na   wodzie objętej powszechnym korzystaniem nie jest sprawą prywatną rozgrywającą się między wędkarzem a właścicielem gruntu przylegającego do wody, lecz jest kwestią publiczną, ponieważ dostęp do wody jest warunkiem wykonania publicznego prawa podmiotowego. W konsekwencji należy przyjąć, że dyrektor RZGW ma prawny obowiązek udzielić wędkarzowi informacji, którędy może dojść do wody objętej powszechnym korzystaniem, na której dyrektor RZGW jest uprawniony do rybactwa, i w jakich miejscach może wędkować. Jeżeli takie miejsca nie zostały wyznaczone, to dyrektor RZGW ma obowiązek poinformować wędkarza, kto jest właścicielem nieruchomości przylegającej do wody, aby wędkarz wiedział, do kogo ma się zwrócić, aby zrealizować swoje publiczne prawo podmiotowe do wędkowania w wodach objętych powszechnym korzystaniem.
Prof. dr hab. Wojciech Radecki