Zdjęcie znad wody

ŚMIECI, ŚMIECI, ŚMIECI...

 
obrazekNa jeziorach śmieci, nad rzekami także. Wszędzie, gdzie pojawiają się wędkarze, zostają opakowania po zanętach i robakach, torebki plastykowe, puszki, butelki i niedopałki. Widać je szczególnie wiosną, kiedy rośliny jeszcze nie przykryły ziemi. Nie pomaga regulaminowy nakaz sprzątania stanowiska przed i po wędkowaniu. Obrzydliwego obrazu nie zmienią też jednorazowe akcje w rodzaju kwietniowego “Tygodnia Czystości Wód” lub “Sprzątanie Świata”.
Karać? Tak! Ostro i dotkliwie, żeby nakaz zmienił się w przyzwyczajenie. To jedyny sposób. Ludzi i śmieci wciąż przybywa, i będzie przybywać. A rzeki i jeziora najsilniej przyciągają spragnionych wypoczynku na łonie natury.
obrazekSą jeszcze inne śmieci. Jak grzyby po deszczu nad wodami przybywa działek rekreacyjnych. Na nich stają, bardzo często nielegalnie, przeróżne domki letniskowe, baraki, kontenery, sławojki. Ich właściciele nagminnie grodzą swoje terytoria aż do samej wody, z byle czego klecą pomosty i kładki, robią sobie plaże wycinając trzciny oraz przybrzeżną roślinność - filtr chroniący jezioro. Na to również nie ma siły. Architektoniczne potworki oszpeciły już większość jezior, gdyż chłopi sprzedali chyba wszystkie pola leżące wokół nich. Powód znamy - panująca na wsi bieda. Bezmyślna rekreacja jednak nie przyniesie pieniędzy.